Damiano Cunego szykuje się do odejścia

Damiano Cunego

Damiano Cunego potwierdził, że w sezonie 2018 pożegna się z peletonem. 36-latek ma ostatnie marzenie, wystartować w Giro d'Italia.

Kariera Włocha na dobre rozpoczęła się w 2004 roku, gdy niespodziewanie wygrał w "Corsa Rosa", kosztem lidera swojej ekipy Gilberto Simoniego. Automatycznie został zaliczony do grandtourowców, co chyba mu nie pomogło, gdyż pomimo wielokrotnych prób więcej nie wspiął na końcowe podium trzytygodniówki. Wygrał cztery etapy Giro (2004) i dwa Vuelta a Espana (2009), zapisał się również w historii Il Lombardia (2004, 2007, 2008) i Amstel Gold Race (2008). W sumie odniósł 35 profesjonalnych zwycięstw.

Z czasem zauważyłem, że kolarstwo jest na coraz wyższym poziomie, a ja przestałem za tym nadążać. Krótko mówiąc, czas się pożegnać. Chciałbym to zrobić na Giro, gdzie w pewnym sensie wszystko się zaczęło

- mówi Cunego w "La Gazzetta dello Sport".

Kolarz Nippo -Vini Fantini zdaje sobie jednak sprawę, że szansa na "dziką kartę" do jego narodowego wyścigu jest iluzoryczna.

Jeszcze się nie zastanawiałem w jakim wyścigu się pożegnam, jeżeli nie otrzymamy zaproszenia do Giro, może w Japonii. Teraz wolę skupić się na perspektywie startu w Giro, licząc, że nadzieja nie okaże się płonna

- dodaje.

Cunego jest spokojny o to jak odnajdzie się w życiu, po życiu.

Mam wiele planów. Zostanę w Nippo, przekazując wiedzę młodym kolarzom. Będę również kontynuować studia z antropomotoryki, które mnie bardzo interesują.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: