Armée de Terre na zakręcie

Armée de Terre

"Dobra zmiana" we francuskiej armii. Z powodu przetasowań w kierownictwie Ministerstwa Obrony Narodowej pod znakiem zapytania stanęło dalsze funkcjonowanie Equipe Cycliste Armée de Terre, informuje "Le Parisien".

Współfinansowany z budżetu armii francuskiej zespół dotąd nie złożył wniosku rejestracyjnego do Narodowej Ligi Kolarskiej, choć termin na to upłynął 1 listopada. Szefostwo ekipy z Saint-Germain-en-Laye ciągle czeka na zielone światło ze strony armii, które nie nadchodzi.

Armée de Terre w minionym sezonie odniosła 24 zwycięstwa i była najlepszą grupą kontynentalną na świecie. Budżet ekipy wynosił 1,6 mln euro, z czego połowę zapewnili sponsorzy prywatni. W składzie obok szosowców znajdują się kolarze przełajowi i torowi, w tym czterokrotny mistrz świata Morgan Kneisky. W sumie zagrożone są miejsca pracy 30 osób.