Czy Wielkie Toury zmieszczą się w nowoczesnym kolarstwie?

Tom Dumoulin

Dyrektor Giro d'Italia Mauro Vegni dopuszcza do siebie myśl o skróceniu majowego Wielkiego Touru do dwóch tygodni. Podstawowy ku temu warunek jest jeden, cięcia musiałyby objąć pozostałe trzytygodniówki.

Vegni w rozmowie z "Cyclingnews" powiedział, że nadal liczy na udział w przyszłorocznym wyścigu Chrisa Froome'a i Toma Dumoulina. Marzeniem włoskiego działacza jest przyjazd kolarzy z pierwszego i drugiego miejsca wszystkich trzech największych wydarzeń wielodniowych. Przy obecnym układzie kalendarza to marzenie ściętej głowy, lecz w przyszłości, po skróceniu trzytygodniówek o tydzień, taki wariant miałby realne szanse się ziścić. Rodzi się tu jednak pytanie czy warto utracić Wielkie Toury, na rzecz śledzenia plejady gwiazd kolarstwa w narodowych etapówkach Włoch, Francji i Hiszpanii?

Jest to opcja, którą należy przeanalizować i oprzeć na liczbach. Musimy rozważyć wszystkie argumenty za takim rozwiązaniem oraz wszystkie argumenty na nie. Osobiście nie opowiadam się po jednej ze stron, najpierw chcę poznać fakty. Jasno należy przy tym postawić sprawę, każda zmiana powinna sprawiedliwie objąć wszystkie trzy Wielkie Toury. Jestem otwarty na dyskusję, ale skrócenie wyścigu do dwóch tygodni oznacza stratę tygodnia wielkiego ścigania, które jest transmitowane w telewizji

- powiedział Vegni.

O zmianie w liczbie etapów Giro i Vuelta a Espana przebąkuje się od kilku lat. Tour de France nie razie nie był brany tu pod uwagę. Nikt nie śmiał podnieść na "Wielką Pętlę" ręki.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

1 Comment

  1. Ulle

    8 listopada 2017, 12:47 o 12:47

    Lepsze wrogiem dobrego... W zasadzie to wystarczy, żeby skomentować te ciągłe próby grzebania przy Wielkich Tourach.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: