Pensja minimalna dla kobiet?

Przewodnicząca komisji kobiet przy związku kolarzy zawodowych (CPA), Alessandra Cappellotto, chce, żeby od 2019 roku w damskim peletonie obowiązywała z góry ustalona płaca minimalna.

Myślę, że obecna sytuacja sprzyja takiej zmianie tym bardziej, że mamy nowego prezydenta Międzynarodowej Unii Kolarskiej

– powiedziała Cappellotto w rozmowie z Cyclingnews. Już wcześniej podobne zamiary miał były już prezydent UCI Brian Cookson, skończyło się jednak tylko na teorii.

Cookson zainaugurował kobiecą wersję WorldTouru, która miała sprowokować profesjonalizację ekip. Kilka drużyn weszło na wyższy poziom, znakomita większość musi jednak walczyć z problemami finansowymi. I tak w tym sezonie tylko dwa zespoły były w stanie wystąpić we wszystkich wyścigach z serii.

Długo rozmawialiśmy o tej kwestii w CPA. Doszliśmy do wniosku, że powinny być dwa rodzaje pensji minimalnej: dla zawodniczek z WorldTouru oraz dla zawodniczek z pozostałych drużyn. Zależy nam na tym, żeby znaleźć odpowiednią sumę adekwatną do poziomu. Teraz teamy mają rok czasu, by zobaczyć, na ile zawodniczek będą sobie mogły pozwolić

– dodała Cappellotto.

Na dzień dzisiejszy tylko ok. pięć ekip mogłoby, przy zastosowaniu finansowej drabinki, zachować całą swoją kadrę. Co stałoby się z zawodniczkami z uboższych grup? Zapowiada się wielkie bezrobocie, wiele zespołów musiałoby z pewnością zakończyć swoją działalność.

W sezonie 2017 w UCI zarejestrowano 43 stajnie – wszystkie w tej samej klasie, ponieważ nie istniał dla wszystkich obowiązek udziału w imprezach worldtourowych. Kto mógł i dostał zaproszenie, ten jechał.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: