Alberto Contador. "wyeliminowałbym pomiar mocy"

Jest przeciwko pomiarowi mocy, a za "salary cap". Alberto Contador w rozmowie z Marca powiedział, co sądzi o dzisiejszym kolarstwie.

Jeśli wiesz, że na podjeździe nie możesz kręcić więcej niż 400 watów i widzisz, że Sky na czele grupy właśnie tyle wykręca, nie odważysz się zaatakować. Ale bez tej wiedzy, bez tych liczb i danych, prędzej zaatakujesz, spróbujesz. Spojrzenie na komputerek blokuje zawodników w ich ruchach, szczególnie na podjazdach o nachyleniu 6-7%

– tłumaczył 34-letni Hiszpan, który w Vuelta a Espana zakończył zawodową karierę.

Contador w swoim narodowym wyścigu wygrał 20. etap z metą na Angliru. Oczywiście po ataku.

W celach treningowych patrzenie na waty jest dobre i przydatne, ale podczas zawodów ściganie staje się przez nie uboższe, mniej emocjonujące. W trakcie wyścigów każdy powinien się zdać na swoje przekonanie i uczucie

– dodał „Księgowy”.

Jeśli chodzi o wprowadzenie maksymalnego budżetu dla zespołu, „El Pistolero” jest zwolennikiem równego podziału pieniędzy. Według niego teamy, które dysponują większymi pieniędzmi i które zatrudniają klasowych kolarzy w charakterze pomocników dla swoich kapitanów, niszczą rywalizację podczas wyścigów.

2 Comments

  1. 3 października 2017, 22:24 o 22:24

    Jestem za tym żeby pomiary mocy zniknęły z wyścigów. Ale gdzie mieli by się podziac ci klasowi zawodnicy pomocnicy? Startowało by po 40 ekip na tdf? Jestem za tym żeby telewizja płaciła ekipom za to ze startują, że ludzie to oglądają. W kosza może to jest dobre ale tam w jednym meczu może zagrać większość drużyny a na takim te jedzie 9.

  2. xyz

    4 października 2017, 16:07 o 16:07

    Fuente De, rajdy po Alpach, czy Angliru.. Contador bynajmniej nie patrzył wyłącznie przed siebie.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: