Tour of Britain 2017. Łukasz Owsian: "Nie planowałem tego"

Łukasz Owsian zdobył koszulkę najlepszego górala tegorocznego Tour of Britain, na ostatnim etapie przejmując inicjatywę w walce na górskich premiach.

Do dzisiejszego etapu Owsian przystąpił w koszulce klubowej, lecz podczas tegorocznego Tour of Britain występował już w czarnej koszulce lidera rankingu najlepszych wspinaczy. Wywalczył go pierwszego dnia, po tym, jak znalazł się w ucieczce dnia i punktował na obu premiach górskich, co wystarczyło do zajęcia pierwszego miejsca na koniec dnia. Przewodził klasyfikacji przez dwa dni, lecz potem spadł na nieco dalszą lokatę.

Dziś, na odcinku do Cardiff, znów znalazł skuteczną akcję i znów był wysoko na górskich premiach, w wyniku czego znów wskoczył na prowadzenie.

Nie do końca taka była taktyka, bo mieliśmy rzucić wszystkie siły na płaskie finisze, na Alana Banaszka, ale udało się zdobyć koszulkę najlepszego górala. Jestem z tego zadowolony i to dla mnie sukces

- powiedział Owsian w rozmowie z Rowery.org po dekoracji.

Dla 27-latka zwycięstwo w klasyfikacji najlepszego wspinacza podczas Tour of Britain jest jednym z lepszych osiągnięć w całej karierze - w tym roku kolarz CCC Sprandi Polkowice zwyciężył w wyścigu Korona Kocich Gór, zaś w ubiegłym sezonie okazał się najlepszy na trasie Visegrad 4 Bicycle Race – GP Polski. Dziś Owsian uczestniczył w finałowej dekoracji wyścigu kategorii 2.HC po raz pierwszy i udanie zakończył wyścig dla podopiecznych Piotra Wadeckiego.

Wcześniej, czwartego dnia na etapie Banaszek finiszował na piątej pozycji, a poza tym "Pomarańczowi" często walczyli i przede wszystkim zyskali wartościowe doświadczenie, które może pomóc w dalszym rozwoju młodego polskiego sprintera.

Na pewno jest to dla mnie sukces, nigdy nie miałem koszulki najlepszego górala na takim wyścigu. Na pewno jestem z tego usatysfakcjonowany

- podkreślił Owsian.

Zapytany o to, czy liczył na zakończenie wyścigu z trykotem, 27-latek zaprzeczył. Niewątpliwie kolarzowi CCC Sprandi Polkowice sprzyjał los - w bardzo licznej ucieczce zabrakło Jacoba Scotta, dotychczasowego lidera. Oznaczało to, że punkty zdobyte przez Polaka na górskich premiach podczas dzisiejszego, finałowego etapu w zupełności wystarczyły aby wyprzedzić Brytyjczyka.

Nie planowałem tego, tego nie da się zaplanować. Wyszło jak wyszło

- zakończył.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: