Vuelta a Espana 2017. Julian Alaphilippe: "Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa"

Rafał Majka i Julian Alaphilippe na Xorret de Catí

Dwa lata temu w Kalifornii udowodnił, że umie się wspinać, a dziś pokazał klasę na Vuelta a Espana. Julian Alaphilippe najlepszy ósmego dnia.

Czwarty kolejny etap padł łupem uciekinierów - na czele od niemalże samego początku jechało 21 zawodników, w tym Rafał Majka (Bora-hansgrohe) i Przemysław Niemiec (UAE Team Emirates). Na podjeździe Alto Xorret de Catí (3,8 km; 11,2%)  Alaphilippe trzymał się koła Majki i za każdym razem spokojnie odpowiadał na jego ataki. Dwójka przekroczyła górską premię z niewielką przewagą nad pozostałością początkowej grupy. Trzymali się razem na zjeździe, a gdy droga się wypłaszczyła doskoczył do nich Jan Polanc (UAE Team Emirates). Na chaotycznej końcówce najlepszym sprintem popisał się Alaphilippe, wygrywając z dwusekundową przewagą nad konkurentami.

To niesamowite. Nie myślałem, że dziś wygram

- powiedział na mecie 25-latek w rozmowie z organizatorami.

Dla Alaphilippe'a jest to drugi sukces w tym roku po zwycięstwie etapowym na czwartym etapie marcowego Paryż-Nicea.

Kolarz Quick-Step Floors ściga się na profesjonalnym poziomie od 2013 roku, a od 2014 roku jest członkiem ekipy Patricka Lefevere'a. Co prawda w pierwszym sezonie nie zanotował szczególnych wyników, lecz w kolejnym było już lepiej. Specjalizujący się w klasykach Francuz zajął bowiem miejsca na środkowym stopniu podium La Flèche Wallonne i Liege-Bastogne-Liege. Odnosił również sukcesy w USA, będąc sklasyfikowanym na drugim miejscu w Tour of California. 12 miesięcy później zwyciężył na Zachodnim Wybrzeżu, pokazując klasę na jedynym górskim odcinku.

W swojej karierze Alaphilippe często miewał problemy zdrowotne, które powstrzymywały go od osiągania najlepszych wyników. Dwa lata temu zachorował na mononukleozę, przez co nie mógł należycie przygotować się do sezonu 2016. W tym roku z kolei doznał kontuzji kolana, powstrzymującą go od startu w ardeńskich jednodniówkach i Tour de France. Teraz przypomniał światu, że ciągle rozwija swój talent i w przyszłości będzie go stać na jeszcze lepsze wyniki.

Ostatnio przechodziłem przez trudne chwilę. Na ostatnich dwóch czy trzech etapach nie czułem się najlepiej, ale myślę, że dotyczy to wszystkich. Od samego początku Vuelty ekipa spisuje się genialnie. Cały czas jesteśmy z przodu. Myślałem, że bardziej sprzyjałby mi jutrzejszy odcinek, ale dziś ruszyła duża grupa. Na przód wyprowadził mnie Matteo Trentin

- dodał 25-latek.

Po tym, jak cztery pierwsze finisze w Xorret de Cati padły łupem Hiszpanów, teraz drugi raz z rzędu najwyższe laury wywalczył Francuz. Dziś Alaphilippe powtórzył bowiem sukces Davida Moncoutie z 2010 roku. Jest to również trzeci skalp wywalczony przez kolarza Quick-Step Floors w tym roku na Półwyspie Iberyjskim - wcześniej na etapach wygrywali Yves Lampaert i Matteo Trentin.

Brak mi słów, to niesamowite. Mamy trzy zwycięstwa, a jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa

- zakończył.

Na trasie dziewiątego etapu 72. Vuelta a Espana zawodnicy znów będą mieli do czynienia ze ścianką. Finisz znajduje się na szczycie podjazdu w Cumbre del Sol.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: