BinckBank Tour 2017. Tom Dumoulin: "mieliśmy sytuację pod kontrolą"

Tom Dumoulin (Team Sunweb) znów triumfuje w wielkim stylu. Tym razem jego łupem padł BinckBank Tour. 

Po spokojnym przejechaniu pierwszego etapu Wyścigu Dookoła Beneluksu w peletonie, Holender zajął trzecie miejsce na trasie krótkiej jazdy indywidualnej na czas. Status quo zostało utrzymane przez kolejne dwa dni, a walka o końcowy triumf rozpoczęła się dopiero w piątek, gdy w końcówce zawiązała się niewielka grupka faworytów. W jej składzie znalazł się 26-latek, pokazując, że stać go na dobry wynik.

Największą część swojej przewagi Dumoulin zyskał na odcinku prowadzącym do Houffaize. Po porwaniu się peletonu na ardeńskich podjazdach, "Motyl z Maastricht" odskoczył od czołówki wraz z Timem Wellensem. Choć zwycięstwo etapowe wywalczył Belg, koszulkę lidera wyścigu objął podopieczny Iwana Spekenbrinka. Wczoraj przypieczętował swoją przewagę zdobywając bonifikaty na "złotym kilometrze" i na kresce.

To wspaniałe, że tu wygrałem, zwłaszcza, iż kilka razy byłem blisko. [Triumf] był naszym celem i musieliśmy działać razem aby móc go osiągnąć. To się udało. Codziennie ekipa była bardzo mocna, a dziś to my dyktowaliśmy tempo, lecz mieliśmy sytuację pod kontrolą. Miałem mocne nogi

- powiedział zwycięzca tegorocznego Giro d'Italia w komunikacie prasowym swojej ekipy.

Tym samym Dumoulin wywalczył swoje drugie zwycięstwo w etapowym wyścigu z cyklu UCI World Tour. Pierwsze nadeszło właśnie w maju, gdy na podium w Mediolanie odebrał trofeum zwycięzcy "Corsa Rosa". Został również trzecim triumfatorem wyścigu obecnie rozgrywanym pod nazwą BinckBank Tour pochodzącym z kraju tulipanów. Wcześniej, na najwyższym stopniu podium stali Lars Boom, który zwyciężył w 2012 roku i Niki Terpstra, który pokazał klasę w ubiegłorocznej edycji.

Etap rozpoczął się od walki o załapanie się do ucieczki. Fakt, iż poszła dziewięcioosobowa grupa bardzo nam sprzyjał - najlepszy zawodnik tracił 15 minut w "generalce". Nie musieliśmy pracować aż do końcowej rundy, a wtedy rozpoczęła się walka na podjazdach. Byliśmy jednak spokojni i śledziliśmy pracę Toma, który dziś znów był bardzo mocny

- stwierdził dyrektor sportowy Team Sunweb, Tom Veelers.

Dumoulin nie zamierza wystartować w 72. edycji Vuelta a Espana, chcąc inaczej przygotować się do mistrzostw świata w Bergen (17-24 września). Tam będzie faworytem na czasówce, której meta znajdzie się na podjeździe.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: