20 lat Rowery.org

peleton na trasie

Świętą cierpliwość mamy do zawodowego peletonu, prawda?

Wortal Rowery.org skończył dziś 20 lat. Tak, pierwsza wersja naszej strony pojawiła się w sieci 13, lub jak niektórzy twierdzą, 12 sierpnia 1997 roku. Na świecie nie było sporej grupy naszych czytelników, a Internet dopiero przebijał się do świadomości polskiego społeczeństwa.

Śmiemy twierdzić, że globalna sieć rozwijała się razem z nami. Kiedy pod koniec lat 90. TomAsz rozpoczynał nasz byt w formie www, rzadko kto miał w domu dostęp do sieci, a na samo słowo „neostrada” koledzy ze szkoły zapisywali się w długą kolejkę, by odwiedzić was w domu. Takie to były czasy. Czasy dzikiego zachodu, gdzie tak naprawdę nikt nie wiedział co, jak i gdzie. Mimo to TomAsz wystartował i wytrwał. I nie jest to żadna laurka na jego cześć, bo on takowych nie lubi, ale po prostu stwierdzenie faktu.

Początkowo projekt nosił nazwę „Kolarstwo zawodowe”, po dwóch latach, po połączeniu sił z Naczelnym, strona wypłynęła na szersze wody, tym razem jako „ebike.pl”. Kolejne dwa lata upłynęły nim projekt otrzymał nazwę Rowery.org, rozpoznawalne pomarańczowo-białe logo i nową szatę graficzną. Od 2001 roku pod takim szyldem funkcjonował i znany jest do dziś, choć, ze względu na koncentrowaniu się na kolarstwie szosowym, utarła się nazwa „Szosa”.

Od samego początku Rowery.org miały być jednym – zabawą w kolarstwo. Uczciwą zabawą, połączoną z rzetelnym prezentowaniem informacji. Na przestrzeni lat strona przechodziła lata chude i tłuste, a przy wsparciu wowo i pasjonatów zgromadzonych na forum przetrwała i podjęła nowe wyzwania. Działała w różnych wersjach, między 2006, a 2013 rokiem jako forum, nawet w tym czasie stanowiąc główne źródło informacji  w Polsce o kolarstwie, zarówno dla zawodników, kibiców, jak i dziennikarzy i komentatorów.

Redakcja wortalu angażowała się w wiele projektów, mniej lub bardziej formalnych, współpracowała z wieloma osobami z krajowego, a w ostatnich latach międzynarodowego podwórka. Obecni byliśmy na wyścigach w Polsce i poza jej granicami – od mistrzostw Polski i lokalnych imprez, przez Tour de Pologne, po największe imprezy z kalendarza – Tour de France, Giro d’Italia, Tour de Suisse, Tour de Romandie, Liege-Bastogne-Liege, Giro Rosa. Swoimi przeżyciami i doświadczeniem na łamach wortalu dzielili się kolarze i zawodniczki od juniorek po elitę – jedni męczeni wywiadami, inni przymuszani do ostrzenia dziennikarskiego pióra na blogach.

Czym jest wortal Rowery.org? Mimo formalnego spełniania kryteriów, stronimy od tytułowania się dziennikarzami, wiedząc, że byliśmy i jesteśmy jedynie grupą pasjonatów, wolnych strzelców, którzy razem tworzą poświęcony kolarstwu projekt. Często spotykamy się z pytaniem o naturę wortalu i jego funkcjonowanie. Za sprawą obecności na najważniejszych wyścigach ludzie zakładają, że pisanie tekstów jest pełnowymiarową pracą. Mają rację, z tym, że projekt jest non-profit, a jego tworzenie dla członków redakcji i współpracowników to gimnastyka wokół dziennych rozkładów zajęć, pracy, studiów, rodzin  i życia pozakolarskiego (tak, takowe też istnieje!). To wszystko w małym zespole, rozsianym po Polsce i świecie.

20-lecie to okazja by dokonać pewnych rozrachunków i refleksji, na które na co dzień nie mamy czasu. W tym kontekście podkreślić chcemy trzy sprawy.

Po pierwsze, na przestrzeni lat staraliśmy się w pędzie peletonu dostrzegać coś więcej niż tylko wyniki i powszechnie powielane informacje. Dzięki zachowywanemu dystansowi do krajowego podwórka staramy się pozostawać jak tylko to możliwie obiektywni, a przez naświetlanie szerszych problemów, podejmowanie niewygodnych tematów i zadawanie pytań, kształtować postawy i wzorce godne naśladowania. Każdy artykuł należący do kategorii „podwyższonego ryzyka” jest czytany przez całą redakcję. Wszyscy bierzemy za niego odpowiedzialność.

Równocześnie zdajemy sobie sprawę, że na tym polu zdarzały się potknięcia. Jeśli zgrzeszyliśmy nadmiernym zadufaniem, to nie z przekonania o swojej wyższości, ale dlatego, że posiadamy obraz pełniejszy o informacje niedostępne szerszej publice. Polski światek kolarski nie jest duży, co z jednej strony jest wygodne w pracy, z drugiej potrafi przeszkadzać, sprawiając, że trudne tematy i pytania znikają w odgłosie poklepywania się po plecach lub strachu przed podpadnięciem środowisku. Nam taka postawa jest obca, a zatem niejedna bitwa przed nami.

Po drugie, prowadzenie portalu umożliwiło nam zbudowanie zespołu, który na dobre i na złe trwa razem i na przestrzeni lat przerodził się w grupę przyjaciół, którzy rozumieją się niemal bez słów. Aspekt wspólnoty od zawsze stanowił klucz – przez lata to forum pasjonatów kolarstwa wiązało ludzi o podobnych zainteresowaniach, to z niego wyrosła młodsza część naszej redakcji. Dzięki angażowaniu się w różnorakie projekty zdobyliśmy nie tylko doświadczenie, ale możliwości i rozeznanie. Te wykorzystywaliśmy mniej lub bardziej formalnymi kanałami by w słusznych sprawach pomagać zarówno organizatorom imprez, jak i ścigającym się kolarkom i kolarzom. Te doświadczenia kształtowały nas także poza światem ogolonych łydek i lycry, w jakiejś mierze umożliwiając rozwój na innych polach.

Wreszcie, ważna była i jest dla nas kultura języka polskiego, trzymanie się zasad pisowni, często w kontrze do natłoku bylejactwa i gonitwy o to, by jak najszybciej zaistnieć na Facebooku czy Twitterze. W tych staraniach o poprawne stosowanie języka polskiego pod szczególną opieką są nasi młodsi koledzy, z którymi na początku praca przypomina ciosanie rzeźby z twardego kamienia. Efekty tej pracy dają jednak dużą satysfakcję. Błędy, większe i mniejsze, są i będą, ale ich minimalizowanie jest naszą ambicją.

Jakość naszej "pisaniny" oceniać możecie na co dzień. Przez lata byliście dla nas nie tylko adresatem i wytrwałym czytelnikiem, ale również wymagającym krytykiem. Dzięki Wam mamy bodziec do stałego podnoszenia poziomu i nieosiadania na laurach. Mamy nadzieję, że zbudowaliśmy sobie markę, która w Polsce kojarzy się z solidnością, rzetelnością i umiejętnością naświetlania trudnych problemów.

Co dalej? Ostatniego słowa jeszcze nie powiedzieliśmy. Przed nami kolejne wyzwania, być może mniejsze lub większe zmiany. W naszej redakcji co jakiś czas pojawia się świeża krew, młodzi ludzie, którym pokazujemy przetarte już ścieżki, pomagamy, mając nadzieję, że ich przygoda z wortalem będzie doświadczeniem, które później z powodzeniem wykorzystają w życiu. Nie tylko tym związanym z kolarstwem.

20 lecie upływa spokojnie – leniwa niedziela po południu nabrała tempa, gdy należało przygotować materiał z kilku odbywających się imprez. Po latach współpracy uzgodnienie podziału obowiązków w zasadzie zamyka się w mniej niż 10 słowach – znamy swoje rozkłady, preferencje, najważniejsze wyścigi sierpnia dzielimy między siebie nie po raz pierwszy. Mamy nadzieję, że chemia, która przez 20 lat spaja zespół, pomoże nam w kolejnym rozdziale działalności wortalu.

Dziękujemy wszystkim, którzy przez te lata nas czytają, komentują i angażują się. Dziękujemy każdej osobie, która nawet w najmniejszym wymiarze przyczyniła się do budowy i funkcjonowania wortalu. Wreszcie, dziękujemy wszystkim tym, którzy dziś angażują swoją energię i poświęcają swój czas na współtworzenie Rowery.org. Bez Was nas by nie było.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

16 Comments

  1. fanD

    13 sierpnia 2017, 20:19 o 20:19

    Pierwszy!;)(?) czytam Was od chyba około 10 lat - Wiadomosci, opisy wyścigów i etapów oraz forum. Fajnie że jesteście:) Pozdrawiam i życzę kolejnych 20 lat 😉

  2. Daniel m

    13 sierpnia 2017, 22:45 o 22:45

    ..zaczęłem Was czytać od roku
    Od tego czasu wiem co dzieje się tu i tam
    ...aktualne wiadomości zaraz po mecie:)

  3. ajari

    13 sierpnia 2017, 23:24 o 23:24

    Jestem z Wami od początku.
    Tak trzymać 🍾 🍸 🍉🍇🍓 🚴 *⃣2⃣0⃣#⃣ 🔙 🍷🔚 📩 🔛 📨 🔜 📧 🔜 🚵 🔝 🇵🇱

  4. Kamil Wolnicki

    Kamil Wolnicki

    14 sierpnia 2017, 00:08 o 00:08

    juz gratulowalem, ale jeszcze miłe słowo pewnie nie zaszkodzi, wiec fajnie, ze jestescie 🙂

  5. stasik

    14 sierpnia 2017, 00:11 o 00:11

    Mało się udzielam, ale sporo czytam (forum też). Większość mojej obecnej wiedzy kolarskiej pochodzi z "Szosy" właśnie 🙂 Dziękuję bardzo!
    Czytelnik od 3,14 x oko 2005 roku

    100 lat!

  6. Clif

    14 sierpnia 2017, 09:40 o 09:40

    Dzięki za wszystko panowie.
    Wierny czytelnik od 2009.

  7. Stefan P

    14 sierpnia 2017, 12:15 o 12:15

    Wykonujecie bardzo wartościową pracę, którą docenia,myślę również, wielu anonimowych czytelników tego portalu,ja na pewno . Dziękuje i powodzenia.

  8. Andrew

    14 sierpnia 2017, 13:26 o 13:26

    Odkąd poznałem tą stronę dwa lata temu, czytam ją regularnie. Zawsze najnowsze informacje, świetne prezentacje wyścigów, ciekawe recenzje książek i dobre felietony. Pozdrawiam i życzę dalszego rozwoju.

    • Andrew

      14 sierpnia 2017, 13:27 o 13:27

      tę stronę

  9. fan

    14 sierpnia 2017, 17:51 o 17:51

    Keep it going...

  10. Wilinski

    14 sierpnia 2017, 18:25 o 18:25

    Też nie wyobrażam sobie dnia bez sprawdzenia co słychać u kolarzy 😉

  11. Crb

    15 sierpnia 2017, 18:33 o 18:33

    Czytam was regularnie od bardzo wielu lat, fajne felietony, aktualne wyniki i newsy z kolarskiego światła. Dziękuję że jesteście. Dobra robota.

  12. Ł.O.

    17 sierpnia 2017, 08:30 o 08:30

    Wygląda na to, że jesteście równieśnikami z Kolarskim Wjazdem Kowary-Okraj :). Inna historia, inne motywacje, wiek równie zacny :).

  13. edek

    17 sierpnia 2017, 22:05 o 22:05

    Tylko przestańcie usuwać posty ! Tego szalonego tomasza zdegradujcie

  14. JUSKI

    18 sierpnia 2017, 14:35 o 14:35

    Od 10 lat czytam codziennie 🙂 piszę mało ale mimo to doceniam Waszą ogromną pracę!! Powodzenia i energii na dalsze lata!!

  15. Zbig

    20 sierpnia 2017, 00:23 o 00:23

    Wielkie gratulacje, Zbig

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: