Giro d'Italia 2018. Powrót na Sycylię, czasówka w Dolomitach

Tak jak w tym sezonie, na trasie 101. Giro d'Italia znajdą się etapy na Sycylii, a później na zawodników czekać będzie czasówka w Dolomitach. 

Według portalu "mobilita.org", kolarze spędzą na wyspie trzy dni, a przejazd miałby być pomostem z kontynentem po trzydniowym starcie z Izraela.

Czwarty etap wyścigu rozpocząć się ma w stolicy ulokowanego na niej regionu, w Katanii, a pagórkowata trasa zaprowadzić powinna kolarzy do Caltagirone. Następnego dnia zawodnicy wystartować mają z Agrigente, kierując się do Santa Ninfa. Początek finałowego odcinka na Sycylii z kolei będzie miał najprawdopodobniej miejsce w miejscowości Caltanissetta, a jego finisz - na Etnie. Kolarze po raz pierwszy zakończyliby rywalizację przy obserwatorium astronomicznym, a nie przy Rifugio Sapienza.

Z kolei w późniejszej fazie wyścigu, według "Corriere delle Alpi", na zawodników czekać będzie jazda indywidualna na czas, prowadząca z Trento do Rovereto. Gazeta twierdzi, iż będzie ona płaska i przeznaczona dla specjalistów w tego rodzaju próbach.

Do tej pory organizatorzy imprezy - RCS Sport - nie podali do przestrzeni publicznej żadnych oficjalnych komunikatów odnośnie 101. Giro d'Italia. Według pogłosek, start wyścigu będzie miał miejsce w Izraelu, a meta - w Rzymie.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: