Tour de France 2017. Starszy nawigator Kwiatkowski

Michał Kwiatkowski pomógł Chrisowi Froome'owi w odzyskaniu żółtej koszulki lidera Tour de France.

Dzięki jego przytomności umysłu i poświęceniu w 2013 roku Mark Cavendish załapał się do odjeżdżającej grupki i wygrał etap Tour de France. Jego pracę dla drużyny brązowym medalem igrzysk olimpijskich wykończył w Rio de Janeiro Rafał Majka. Dziś z pomocą Michała Kwiatkowskiego Chris Froome odzyskał prowadzenie w "Wielkiej Pętli".

Pagórkowaty odcinek 14. w końcówce zapowiadał się na rozgrywkę między najlepszymi klasykowcami w peletonie. Greg van Avermaet (BMC), Edvald Boasson Hagen (Dimension Data) i Michael Matthews (Team Sunweb) ostrzyli sobie zęby na etapową glorię, natomiast faworyci wyścigu pilnować musieli by w zamieszaniu nie stracić czasu.

Gdy finałową ściankę w Rodez jako pierwszy zdobywał Matthews, w grupce finiszującej za nim znaleźli się trzej kolarze z czołówki klasyfikacji generalnej - Chris Froome, Daniel Martin (Quick-Step Floors) i Rigoberto Uran (Cannondale-Drapac).

Jechaliśmy tu dwa lata temu i widzieliśmy jak odjechali walczący o etap Sagan i Van Avermaet. Wiedzieliśmy, że będą różnice, ale nie spodziewaliśmy się takich. To wspaniałe być w koszulce, szczególnie po tak trudnym dniu w Pirenejach, jaki miałem niedawno. Jestem bardzo zadowolony, że udało mi się odbić

- powiedział nowy-stary lider, wspominając 13. etap wyścigu z 2015 roku.

Lider Team Sky do mety dotarł jako siódmy, 24 sekund przed źle ustawionym Fabio Aru (Astana), który wprawdzie oddał prowadzenie z powrotem w ręce Brytyjczyka, ale przed wjazdem Alpy nie notuje dużej straty - do Froome'a brakuje mu zaledwie 18 sekund. Kazachska ekipa w kolejnych dniach rozpaczała nie będzie - to nie na jej barkach spoczywał będzie ciężar prowadzenia wyścigu.

Froome w końcówce osłaniany był przez Michała Kwiatkowskiego i Vasila Kiryinekę. Białorusin odpuścił jako pierwszy, ale zdążył z tyłu grupy zameldować przez radio, że kłopoty ma jadący w maillot jaune Aru.

Muszę podziękować zespołowi, tylko dzięki temu jak jechali w finale, mam tę koszulkę. Zawsze z przodu, unikali kłopotów i trzymali mnie na najlepszej pozycji. W końcówce miałem na tyle energii by podążyć za walczącymi o zwycięstwo

- tłumaczył trzykrotny triumfator "Wielkiej Pętli".

Kwiatkowski, który w tegorocznych zmaganiach o glorię w Paryżu stanowi jeden z najsilniejszych filarów zespołu Sky, nie tylko wyprowadził walczącego o każdy metr Brytyjczyka na dobrą pozycję, ale motywował go w samej końcówce.

Kwiatkowski był niesamowity. Cały wyścig, nie tylko dziś. Zrobił wszystko, o co prosiliśmy i jeszcze więcej. Dziś, na ostatnich metrach krzyczał mi przez radio: "Pękło, pękło, dawaj, dawaj do końca!" To było niesamowite uczucie

- wspominał Froome.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

15 Comments

  1. taki tam

    15 lipca 2017, 19:35 o 19:35

    I co na to ci, którzy już na Frooma postawili krzyżyk???
    Brawo Kwiatkowski, powinni mu dać wygrać etap. Jutro jest okazja....spore góry i płaska końcówka. Jak góry przetrzyma.....

  2. Andrew

    15 lipca 2017, 20:40 o 20:40

    Niewolnicy raczej nie podpisują kontraktów i nie otrzymują określonej w nich pensji.

  3. Andrew

    15 lipca 2017, 20:43 o 20:43

    W każdym innym sporcie drużynowym są określone role. Smuci mnie, że część polskiego społeczeństwa nie dostrzega, że role są również w kolarstwie.

  4. Wlada

    15 lipca 2017, 20:47 o 20:47

    Nikt za tydzień nie będzie pamiętał, że Kwiatek jechał świetnie.Taki Henao czy Nieve powie- pomagałem w kluczowym momentach i byłem w pierwszej 20, Landa - w pierwszej 5. Kwiatkowski był w słabej formie, skoro nic nie ugrał dla siebie , bo przecież jest mistrzem świata, a nie pomocnikiem. Gdyby był w formie, to mimo , że pomagał, byłby wysoko, jak Landa na Giro 2015 czy Kreuziger w Tdf w 2013. Albo chociaż by wygrał etap jak Majka w 2015 pomagając Contadorowi.
    Niestety, tak to wygląda okiem przeciętnego obserwatora. Froome i tak podziękuje całej drużynie - tym którzy się obijali i tym którzy jechali na siebie.
    Czy po takiej harówce Kwiatek będzie w stanie coś pokazać? Oby dostał taką możliwość i chociaż spróbował.

    • Norbert

      15 lipca 2017, 20:56 o 20:56

      Froom, którego osobiście nie. Ierpię, już podziękował Kwiatkowi i to nie jeden raz.

    • TomAsz

      15 lipca 2017, 21:13 o 21:13

      Przeciętny obserwator po Tourze zapomni o kolarstwie na rok, fachowcy docenią wkład Kwiatkowskiego, chociażby odpowiednią liczbą zer na nowym kontrakcie.

  5. Tomek

    15 lipca 2017, 21:05 o 21:05

    Wychodzę z założenia, że jeżeli Kwiatkowi rola pomocnika na tourze odpowiada, to należy dać sobie spokój z ciągłym wałkowaniem tego tematu. Osobiście nie mam z tym problemu. Wierzę, że wie co robi i to zaprocentuje w przyszłości.
    Ps. Raz już w niego mocno zwątpiłem i okazało się, że niepotrzebnie.

  6. Stach1

    15 lipca 2017, 21:17 o 21:17

    Kwiatkowski jest niezwykle mądrym kolarzem , ale zbyt mało chce dla siebie. Mógł wygrać etap wczorajszy bo z pewnością dogoniłby Landę jadąc na kole Nairo . Dziś dyrygował skayem co przyniosło zmianę lidera. A Nieve który wczoraj puszcza koło na drugiej premii kończy dzisiaj etap przed Kwiatkiem.

    • TomAsz

      15 lipca 2017, 21:22 o 21:22

      Ma inne zadania w tym wyścigu, czy tak trudno to zrozumieć? Pomaga liderowi i to się nie zmieni do Paryża.

  7. Janek

    15 lipca 2017, 22:42 o 22:42

    Kwiato jest dla mnie mistrzem w tym wyścigu. To co robi to mistrzostwo świata. Trudniej być mega pomocnikiem niż liderem. Trzeba znać kolarstwo by to zrozumieć

  8. as

    15 lipca 2017, 23:15 o 23:15

    Ja nie wiem czy tu jest tyle trolli (lub jeden z wielu kont) czy po prostu przywiało Januszy z Onetu, którzy nie mają pojęcia o kolarstwie i piszą brednie o Kwiatku.

  9. TomKuz77

    15 lipca 2017, 23:29 o 23:29

    Sprawa jest banalna , Każdy z nas chodzi do pracy po to by realizować swoje cele.... , a 80% aby zarabiać pieniądze. Jeżeli Michał zrealizuje cele drużyny , zarobi pieniądze, które dają niezależność do późniejszych wyborów w dalszej części jego kariery. Taki ma zadania i ma się z tego wywiązać całkowicie. Przy okazji zdobywa ogromne doświadczenie i kształtuje nogę. Michał pokazał, że jak ubierze koszul Polski , to zrobi mistrza świata. Ma ogromny talent od Boga , trzymam kciuki, aby nie zmieniał się mentalnie, bo jak na razie daje nam kibicom uciechę z najwyższej półki. Maciek Bodnar jest bardzo mocny, mam nadzieję , że uda mu się jeszcze etap na TDF. Każdy z nas subiektywnie ocenia sytuacje na TDF, ale jak do tej pory Polacy robią fantastyczną pracę na tym wyścigu. Dla obserwatorów wyłącznie TDF , proponuję przeanalizować całość sezonu Michała.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: