Tour de France 2017. Alberto Contador: "niedziela będzie najtrudniejszym dniem wyścigu"

Alberto Contador

Alberto Contador na pierwszym górskim etapie Tour de France do La Planche des Belles Filles nie zachwycił, ale też i nie rozczarował. Przyjechał na 8. miejscu, ze stratą 26 sekund do Fabio Aru. Przed niedzielnym etapem do alpejskiej stacji Chambery liczy na dużo więcej.

Trasa tego odcinka poprowadzi przez trzy długie i strome podjazdy Col de la Biche (10,5 km; 9%), Grand Colombier (8,5 km; 9,9%) i Mont du Chat (8,7 km; 10,3%), na których będzie wiele do zyskania.

Uważam niedzielny etap za najtrudniejszy w całym Tourze. To etap zupełnie różny od pozostałych, wiele godzin podjazdu na wielkich stromiznach. Mam nadzieję na lepszą dyspozycję niż w środę

- powiedział lider Trek-Segafredo w "Velonews".

Dwu, lub jak kto woli, trzykrotny zwycięzca "Wielkiej Pętli" ma za sobą ogromne doświadczenie zebrane na trasach Grand Tourów. Uważa, że na dłuższych przełęczach jego akcje rosną.

To jest Tour de France. To wyścig na przetrwanie. Na La Planche des Belles Filles nie czułem się najlepiej, ale Alpy to mój teren. Zobaczymy co się tam wydarzy

- dodał 34-letni "El Pistolero", dla którego to prawdopodobnie pożegnanie z Tour de France.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

6 Comments

  1. Janusz Ludwin

    Janusz Ludwin

    7 lipca 2017, 15:46 o 15:46

    Gosciu brak rywali, pokaz dawna klase.😉😎

  2. Grzegorz Rtedydyfddf

    Grzegorz Rtedydyfddf

    7 lipca 2017, 15:54 o 15:54

    Dla Alberto wysokie góry są chyba zbyt trudne.

    • Bartosz Falana

      Bartosz Falana

      7 lipca 2017, 16:36 o 16:36

      Polecam samemu wsiaść na rower i podjechać 🙂

    • Grzegorz Rtedydyfddf

      Grzegorz Rtedydyfddf

      7 lipca 2017, 17:12 o 17:12

      Mondre toKropkaNienawiści

  3. as

    7 lipca 2017, 16:32 o 16:32

    NIc się nie wydarzy, Albercik już jest za słaby żeby wygrać TdF, prawdopodobnie jest za słaby nawet na podium. Trzeba było jechać Giro lub Vueltę, tam może by jeszcze coś ugrał na koniec kariery.

  4. Jarosław Wilczewski

    Jarosław Wilczewski

    7 lipca 2017, 17:22 o 17:22

    Już szykuję popkorn na jutro i na niedzielę.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: