Jak duże dzieci

Awantura wokół wyboru składu reprezentacji Polski na Tour de Pologne pokazuje pewien problem.

W Polskę idziemy, w absurd idziemy. Pierwsze primo, skład reprezentacji na Tour de Pologne nominuje prezes krajowego związku. Drugie primo, jak mówi klasyk, szefostwo jednego z polskich zespołów kontynentalnych jest tak bardzo zniesmaczone decyzją Dariusza Banaszka, że zapowiada rozwiązanie ekipy. Takie rzeczy tylko nad Wisłą.

Na czym polega rola selekcjonera? W największym skrócie: na selekcjonowaniu, czyli wybieraniu. Np. zawodników takich, śmakich, owakich, jeżdżących w tej czy innej drużynie. Selekcjonerem biało-czerwonej kadry jest Piotr Wadecki. Problem polega na tym, że popularny „Wadek” równolegle dzierży funkcję szefa CCC Sprandi Polkowice, który stanowi jego pierwsze miejsce zatrudnienia. Dlatego też w okresie naszego narodowego touru, a każdy przecież wie, że nasz narodowy tour jest czwartym tourem na świecie, drużyną narodową w zastępstwie opiekowali się inni.

Wiadomo, że Wadecki zajęty własnym teamem, raczej nie miał czasu, by skoncentrować się na kadrze. Dlatego też ustalono pewne zasady. I tak przykładowo w ostatnim roku z urzędu powołano po dwóch kolarzy z jedynych ówcześnie polskich ekip z trzeciej dywizji, dwóch młodzieżowców (wniosek musiał przejść przez odpowiednie piony PZKol-u), resztę według własnego widzimisię wybierał selekcjoner. Ale żeby całkowicie za „montowanie” kadry brał się pan prezes, to tego jeszcze nie grali. Chyba, że w komunie.

Banaszek oczywiście na kolarstwie zna się jak mało kto, zjadł na nim zęby, sam się ścigał, zakładał własne drużyny, pracował dla innych. Doświadczenie ma nie lada. Ale nie oznacza ono od razu, że będąc już głównym kapitanem za sterami związkowego okrętu, powinien brać się za układanie nazwisk w ekipie. Raczej ma inne problemy na głowie. Od czego są działy szkolenia? Od czego są trenerzy i selekcjonerzy pozostałych kategorii? Jakimi kryteriami Banaszek się kierował? Czy w ogóle były jakiekolwiek kryteria? Czy kierował się wyłącznie „marzeniem”, bo przecież napisał, że powołanie składu zawsze takowym było?

Dla ścisłości: wybór Banaszka nie jest kontrowersyjny. Rutkiewicz lideruje w ProLidze, wysoko w niej są i Piaskowy, aktualny brązowy medalista mistrzostw Polski, i Stachowiak. Pod względem sportowym Franczak jedynie w tym sezonie jeszcze nie odpalił i z tym typem Banaszka można by polemizować. Jednak podkreślmy: to nie prezes powinien powoływać kadrę, prezes jest od innych zadań. Czy tym samym zobaczymy Banaszka jako dyrektora sportowego w samochodzie kadry na Tour de Pologne?

W drużynie narodowej znalazł się również Bernas, na co dzień reprezentant... Domin Sport. Tego samego Domin Sport, który na znak protestu wobec braku zaproszenia dla Zielińskiego pożegna się z peletonem. Naturalnie, Zieliński jest w gazie i teoretycznie mógłby np. wskoczyć w miejsce wspomnianego Franczaka. Jednak nie wskoczył i już nie wskoczy. Ale żeby od razu niczym dziecko w przedszkolu się fochować, bo Zuzia bądź Darek zabrali nam naszą ulubioną maskotkę, to jest już grubą przesadą. Tym bardziej, że jeden z zawodników Domin Sport w tej kadrze wystąpi, sponsor może być więc zadowolony.

Ojej, powiedzą nikczemni, odejście Domin Sport nie będzie wcale wielką stratą. Ojej, powiedzą ci bardziej przychylni, tylko nie to. Fakt jest taki, że obecny od lat w polskim peletonie Andrzej Domin wielokrotnie ratował wielu rodzimych ścigaczy od bezrobocia ściągających ich do siebie, do swojego szybko zbudowanego zespołu. I chwała mu za to. Zawsze istniała nutka niepewności, czy grupa przeżyje zimę, jakoś jednak ją za każdym razem przetrwała. Domin, który pracę dawał, teraz ją zabierze. Czy o tym pomyślał?

Można mieć zrozumienie i dla Domina, i dla Banaszka. Zrozumienia nie można mieć jednak dla jednej rzeczy: kryteria nominacji zawodników do kadry powinny być jasne i przejrzyste jak „Amen” w pacierzu. Bo gdybyśmy mieli te reguły, nie byłoby teraz dyskusji, że to, że tamto. Nie byłoby odbijania piłek, dąsów, pląsów itd.

Kaprysy, i jedne, i drugie, pozostawmy najmłodszym w piaskownicy.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

27 Comments

  1. Bartosz Huzarski

    4 lipca 2017, 10:39 o 10:39

    kryteria kryteriami dla może 4 zawodników. Reszta na wniosek trenera kadry czy kogoś za to odpowiedzialnego skoro trener nie ma czasu / może jest 2 trener skoro w kolumnie jada 2 samochody muszą nimi kierować 2 osoby z licencją /
    Bo robienie formy na eliminacje do TDP czyli na około 3 tyg przed TDP nie wróżą formy na sam wyścig a na eliminacje. Tu trzeba znać lokalne podwórko, zawodników, rozmawiać z ekipami, obserwować kto idzie w górę z formą, żeby dobrze wybrać.
    System z zeszłego roku był ok. Najlepszy występ kardy w historii nowoczesnej. Dajmy każdej ekipie 2 miejsca niech wybiorą sami. Jak wybiorą źle, za rok dostaną 1 miejsce 🙂 wtedy i wilk jest syty i owca cała i selekcjoner nie ma za dużo roboty i rozliczać go nie trzeba - NO tak wybrali ich się czepiajcie 🙂

    • Michał Golus

      4 lipca 2017, 11:04 o 11:04

      A może Bartosz Huzarski w miejsce Piotra Wadeckiego jak stawia na pierwszym miejscu pracę w CCC?

    • Bartosz Huzarski

      4 lipca 2017, 11:05 o 11:05

      Michał Golus nie mam wykształcenia wymaganego przez PZKOl i nie mam czasu 🙂

    • Michał Golus

      4 lipca 2017, 11:06 o 11:06

      Zawsze można się do kształcić. Pozdrawiam

    • Bartosz Huzarski

      4 lipca 2017, 11:08 o 11:08

      Michał Golus można ale na to też nie mam czasu. Poczekam aż priorytetem stanie się wiedza i doświadczenie + języki obce a nie kupiony kawałek papieru

      • gador111

        4 lipca 2017, 17:59 o 17:59

        I parcela w okolicach "trójmiasta".

    • Michał Golus

      4 lipca 2017, 11:10 o 11:10

      Oki powodzenia w pracy z dzieciakami życzę i zdrowia

    • Tomasz Helman

      4 lipca 2017, 11:17 o 11:17

      Od kilku lat w PzKOL brakuje jasnych kryteriów na największe imprezy a w związku z tym wybór zawodników powoduje wiele niedomówień i nienajlepszą atmosferę. To co napisał Bartosz Huzarski powyżej - trzy tygodnie to szmat czasu. Idealnym przykładem szykowania formy na zapewnienie sobie udziału w imprezie a nie na samą imprezę docelową była Paula Gorycka - Londyn 2012. Przykłady można mnożyć.

    • Jan Wielgus

      4 lipca 2017, 11:29 o 11:29

      Pytanie: jaki jest cel startu reprezentacji Polski w Tour de Pologne? Ja dotychczas sądziłem, że jest to forma zrekompensowania braku możliwości startu polskim ekipom kontynentalnym, które nie mogą otrzymać dzikiej karty (bo ta przysługuje jedynie drużynom ProConti). Dlatego też wydawało mi się, że powinno się powoływać zawodników tylko z polskich grup - rzeczywiście jest tak w większości przypadków, ale zdarzają się również kolarze "zagraniczni" (np. w tym roku Paweł Cieślik). I może rzeczywiście lepsze byłyby kryteria, gdyby to poszczególne grupy dostawały miejsca i desygnowały zawodników?

    • Bartosz Huzarski

      4 lipca 2017, 11:33 o 11:33

      Jan Wielgus może ale nie my o tym decydujemy 🙂

    • Jan Wielgus

      4 lipca 2017, 11:34 o 11:34

      Bartosz Huzarski dlatego też napisałem to w formie pytania 🙂

    • Bartosz Huzarski

      4 lipca 2017, 11:38 o 11:38

      Jan Wielgus celem zawsze jest jak najlepszy występ. Koszulka aktywnego + górala. Przy dobrym szczęściu ktoś w top10 w KG. No i odjazdy oczywiście.

    • Darek Banaszek

      4 lipca 2017, 13:00 o 13:00

      Huzar w 2016 roku najgorszy występ Polskich Kolarzy w historii TDP .Tak dla ścisłości ....ukończyło 2 zawodników .Próbujemy zmiany zasad .Dajcie nam czasu i trzymajcie kciuki a damy radę .Najłatwiej jest krytykować .

      • Wąski

        5 lipca 2017, 00:11 o 00:11

        Brawo, brawo. Panie Darku, tak dla ścisłości ukończyło dwóch zawodników Domin Sport. Jakby Pan zapomniał to był Artur Detko i Kamil Zieliński. " próbujemy zmiany zasad. Dajcie nam czasu i trzymajcie kciuki a damy radę. Najłatwiej jest krytykować" W zeszłym roku był pan dyrektorem Vervy, która się rozpadła, a teraz w nagrodę wziął pan wszystkich z zawodników z Vervy.

    • Bartosz Huzarski

      4 lipca 2017, 13:10 o 13:10

      To w którym roku mieliśmy lidera ?

    • Bartosz Huzarski

      4 lipca 2017, 13:13 o 13:13

      Kciuki trzymamy zawsze i zawsze były i będą kontrowersje. Powodzenia tak czy siak dla kadrowiczow. Dla nich najważniejsza jest atmosfera spokoju, nie mogą czuć się winni temu że są powołani i każdy powinien tam być dobrowolnie.

    • Marcin Maceluch

      4 lipca 2017, 13:19 o 13:19

      Kilka lat temu byly przed otwarciem sezonu wytypowane wyscigi (etapowe) które sa kwalifikacja zawodników do Tdp oraz chyba 2 wolne miejsca do decyzja selekcjonera o ile pamiętam najlepsi orlicy wtedy je bralii kazdy znal zasady od kwietnia nastepnie bylo tak ze kazda grupa typowala sobie po dwoch zawodników do startu. Nie wiem jak w tym roku bylo

    • Bartosz Huzarski

      4 lipca 2017, 13:23 o 13:23

      A no tak... pomyliły mi się edycje. Zeszły rok faktycznie był słaby. Więc można śmiało powiedzieć że co 2 jest dobry. Wypada na ten rok 🙂

    • Wojciech Mincewicz

      4 lipca 2017, 13:29 o 13:29

      Bartosz Huzarski dwa lata temu 2015 było mistrzowskie dla nas, Łydka liderem i w ucieczce z Bodkiem w Nowym Sączu, a Marcin najlepszy na czas w Krakowie 😊

    • Bartosz Huzarski

      4 lipca 2017, 13:30 o 13:30

      Wojciech Mincewicz czyli to był idealny system 🙂

    • Wojciech Mincewicz

      4 lipca 2017, 13:33 o 13:33

      Bartosz Huzarski Wtedy po jednym wybierali dyrektory z Domina, ActiveJet, Wibatechu i Kolssa, a pozostałą czwórkę dobierał Trener Leśniewski jak dobrze pamiętam.

    • Bartosz Huzarski

      4 lipca 2017, 13:35 o 13:35

      Czyli to o czym pisałem parę postów wyżej. Miejmy nadzieję że nasi kolarze bardzo dobrze pojadą w tym roku żebym miał o czym mówić w tv

    • Kamil Dziedzic

      5 lipca 2017, 06:12 o 06:12

      Bartosz czy ja wiem czy kupiony kawałek papieru jak to nazywasz. wszędzie na świecie liczy się wykształcenie i przebyte kursy oraz certyfikiaty to dlaczego to podwazasz i deprecjonujesz ? owszem zdarzają się patologie ze kurs instruktora sportu w dyscyplinie kolarstwo "załatwia się "eksternistycznie w 3 weekendowe zjazd ale np ja uczestniczyłem w całorocznym kursie organizowanym we Wrocławiu przez Szkołę Wyższa im. Włodkowica we współpracy z DZKOL i weekendowe zjazdy co 2 tygodnie dały ogromną dawkę wiedzy a także była możliwość uczestniczenia w wyścigach i zdobywać cenne doświadczenie. w tym samy roku 2011 ze mną kurs robiła m.in Paulina Brzeźna Bentkowska czy Robert Krajewski i na pewno nie było to "kupowanie papierka" a cały projekt był dofinansowany z UE w ramach Programu Kształcenia Kadr Sportowych.

    • Bartosz Huzarski

      5 lipca 2017, 06:56 o 06:56

      Kamil Dziedzic ja nie mówię o waszych przypadkach. Te akurat pochwalam.

  2. Zbigniew Kurowski

    4 lipca 2017, 15:00 o 15:00

    Panie Bartku troche nie tak dajemy dwa miejsca jak zle wybiora to na drugi rok dostaną jedno to jest reprezentacja Polski i jak sa dobrzy to niech 4 jedzie z jednej ekipy ale dobrych Amen

    • Bartosz Huzarski

      5 lipca 2017, 06:57 o 06:57

      To było trochę w formie żartu. Oczywiście że nie możemy dawać i zabierać. Kadra to kadra

  3. Karolina Niewiadomska

    5 lipca 2017, 06:19 o 06:19

    Rutkiewicz i Stachowiak i Cieślik jest to TOP3 według mnie 🙂 Franczak nie powinien pojechać na TDP ponieważ w tym sezonie jest słaby faktycznie dużo lepsze osiągniecia ma Zieliński. Jednak sklad kadry pomijając ten maly incydent jest naprawde dobry. Są to bardzo dobrze kolarze, którzy dobrze się zaprezentują.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: