Tour de France 2017. Geraint Thomas: "nie mogło pójść lepiej"

Geraint Thomas bohaterem pierwszego dnia Tour de France - maillot jaune dla Walijczyka po 10 latach od debiutu w "Wielkiej Pętli".

7 lipca 2007 roku Walijczyk Geraint Thomas w barwach zespołu Barloworld zadebiutował w Tour de France. Do mety w Paryżu dojechał na przedostatnim, 139. miejscu. Dziś, prawie 10 lat później, po raz pierwszy w karierze wywalczył etapowy triumf w największym wyścigu świata i został pierwszym liderem jego 104. edycji.

Nie mogę w to uwierzyć, to jak ze snu. Giro był wielkim zawodem, tu chciałem przyjechać i dać z siebie wszystko. Dobrze to rozplanowałem, jechałem tak szybko jak mogłem, nie mogło pójść lepiej

- mówił na mecie 31-latek, który w niemieckim Düsseldorfie najszybciej uporał się z trasą jazdy indywidualnej na czas.

Kolarz z Cardiff w "Wielkiej Pętli" startował już siedem razy, a tegoroczny Tour jest dla niego drugą imprezą trzytygodniową w tym roku - w maju prowadzić miał zespół Sky podczas Giro d'Italia, ale plany te pokrzyżowała kraksa na 9. etapie. Thomas i jego koledzy uczestniczyli w kraksie z udziałem motocykla z obsługi, a poniesione straty i odniesione obrażenia przekreśliły nadzieje na walkę o maglia rosa.

Wczoraj Thomas w zalanym strugami deszczu Düsseldorfie "poprowadził" zespół Sky - na 14-kilomerowym odcinku jazdy indywidualnej czerech kolarzy Team Sky zmieściło się czołowej ósemce, a Christopher Froome etap przebrnął bez burzliwych przeżyć.

Wiedziałem, że jestem w stanie pojechać dobrą czasówkę, chodziło po prostu o utrzymanie dobrego tempa. Czuję się wspaniale, tego nie spodziewałem się jeszcze dziś o poranku. Wyrastałem oglądając Tour, być tu, po drugiej stronie kamery, to coś niesamowitego

- dodał Thomas przed kamerami.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: