Tour de France 2017. Thomas Voeckler: "to tylko wyścig, taki sam jak inne"

Thomas Voeckler

Thomas Voeckler z niecierpliwością oczekuje na ostatnie dwa starty w swojej karierze - Mistrzostwa Francji i Tour de France

Ścigający się w światowym peletonie od 2001 roku kolarz Direct Énergie zdecydował przed tym sezonem, że tegoroczna "Wielka Pętla" będzie ostatnim wyścigiem, na którym się pojawi. Będzie to jego czternasty start w imprezie dookoła swojego kraju. Jego dotychczasowe wyniki budzą szacunek w 2011 roku był czwarty w klasyfikacji generalnej, zwyciężył również na czterech etapach Tour de France, a pięć lat temu wywalczył koszulkę w czerwone grochy dla najlepszego górala całej imprezy. "Ti-Blanc" podkreśla, że rywalizację nad Sekwaną traktuje podobnie, jak pozostałe starty.

To tylko wyścig, taki sam jak inne. Co prawda trwa trzy tygodnie, nie jest krótką imprezą, lecz poza większą liczbą wystąpień moja rola się jednak nie zmienia - muszę tylko jechać

- zdradził pochodzący z Alzacji Francuz w rozmowie z przedstawicielami prasowymi swojej drużyny.

Ten sezon jest średnio udany dla 38-latka. Ani razu nie stanął na najwyższym stopniu podium, a jego jedynym dotychczasowym startem w wyścigu z cyklu UCI WorldTour był występ podczas Criterium du Dauphine. Nie udało mu się również obronić tytułu w Tour de Yorkshire. Rywalizację w północnej Anglii ukończył na 31. pozycji w klasyfikacji generalnej.

fot. ASO/A.Broadway

Podopieczny Jeana-René Bernaudeau podkreśla jednak, że walka o jak najlepsze lokaty nie stanie się jego celem podczas tegorocznej "Wielkiej Pętli". Zamiast tego pomoże koledze z zespołu Direct Énergie, Liliana Calmejane. 24-latek z Albi będzie liderem francuskiej grupy podczas wyścigu, gdzie powalczył o dobrą pozycję w "generalce" i  białą koszulkę dla najlepszego młodzieżowca.

Jesteśmy trochę podobni, jeżeli chodzi o sylwetki. On jest lepszy ogólnie, ale też nie wyróżnia się lepszą jazdą w konkretnych specjalnościach

- powiedział Voeckler, w odniesieniu do swojego młodszego kolegi z zespołu.

Kariera 38-latka zakończy się 23 lipca, gdy wjedzie na metę Tour de France usytuowaną na Polach Elizejskich. Do tego czasu Francuz będzie chciał pokazać się swoim kibicom z jak najlepszej strony i być może wywalczyć kolejny, piąty sukces etapowy.

Jeżeli chodzi o formę, to jestem zadowolony, nogi kręcą dobrze. Od początku sezonu czułem trochę nostalgii przy każdym starcie, bo wiedziałem, że to mój ostatni start w danym wyścigu. Decyzja o odejściu została jednak przemyślana i wierzę, że to odpowiedni moment.

Nie mam już wielkich oczekiwań,i odcinam się od presji. Wystartuję, aby się bawić, i aby cieszyć się wyścigiem

- zakończył "Ti-Blanc".

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: