Mistrzostwa Polski 2017. Adrian Kurek: "miałem swój dzień i w go wykorzystałem"

CCC Sprandi Polkowice z koszulką mistrza Polski, zwykle występujący jako pomocnik Adrian Kurek z życiowym sukcesem.

Na mecie płakał ze szczęścia, po dekoracji trząsł się z zimna. Adrian Kurek w niedzielne popołudnie pokonał rywali, niesprzyjającą pogodę i dystans 261 kilometrów by na podium przywdziać koszulkę mistrza Polski.

29-letni kolarz ekipy CCC Sprandi Polkowice odniósł życiowy sukces i biało-czerwoną koszulką będzie dumnie prezentował przez następny rok, o ile pozwolą mu na to trendy kolarskiej mody, którym ulega ekipa z Polkowic.

Szczęście było ogromne na mecie. Emocje puściły, płakałem ze szczęścia. Każdy marzy o mistrzostwie Polski. Ja jestem zawodnikiem, który w ekipie bardzo często pełni rolę pomocnika, zabiera się w akcje. To nie znaczy, że jestem jakimś gorszym zawodnikiem, po prostu wykonuję to co najlepiej potrafię. Jestem dumny, że udało mi się pojechać wyścig tak nadspodziewanie dobrze

- powiedział po ceremonii dekoracji na Skwerze Kościuszki trzęsący się z zimna i emocji Kurek.

Dość często startowałem w Tour de Pologne, gdzie moja domeną były ucieczki. Taka jest moja rola. Dziś się udało, super.

Zespół CCC Sprandi Polkowice do wyścigu elity mężczyzn przystąpił w 12-osobowym składzie, po późnej zmianie interpretacji przepisów przez Polski Związek Kolarski, włączając do składu zawodników mieszczących się w kategorii młodzieżowej. Na pagórkowatej i potwornie długiej trasie na Pomorzu grupa obsadziła kluczową akcję osobą Patryka Stosza, natomiast Kurek do walki przystąpił nieco później i nieco niespodziewanie.

Ruszyłem koło 30 kilometra, kiedy akcje zaczęły się na nowo. Zostałem w pewnej chwili sam i nie wiedziałem co robić, czy wrócić do peletonu... głupio trochę. Więc postanowiłem kontynuować. Miałem dobre nogi, skupiłem się i zacząłem odrabiać. Pojechałem taką jazdę indywidualną na czas, nie jestem w sumie najgorszy w tej specjalności. Po kilkudziesięciu kilometrach pogoni doszedłem do ucieczki i potem jechaliśmy razem

- wspominał.

Akcja aktywnie jeżdżącego zawodnika nie wzbudziła alarmu w spacerowo jadącym peletonie peletonie, ale Kurek, który w zespole kierowanym przez Piotra Wadeckiego ściga się od 2013 roku, samotnie przebił się do czołówki po blisko 50-kilometrowum rajdzie.

Ja byłem jednym z zawodników, którzy byli wyznaczeni, żeby próbować. Na ostatnim wyścigu - Tour de Suisse - miałem problemy żołądkowe, przez kilka dni cierpiałem i potem nie byłem pewny swojej dyspozycji, bo jednak początek tygodnia nie był najlepszy w moim wykonaniu. Ale dzisiaj obudziłem się i czułem się dobrze, pomyślałem, że może się uda jakiś długi odjazd. Przeskoczyłem do ucieczki, lubię takie akcje, a nie często się one zdarzają. Miałem swój dzień i w 100% go wykorzystałem

- zadeklarował 29-latek.

fot. Agnieszka Małgorzata Torba/rowery.org

Udany przeskok kolarza CCC skompletował odjazd dnia - sześcioosobową grupkę z Markiem Rutkiewiczem (Wibatech 7R Fuji), Emanuelem Piaskowym (Team Hurom), Mateuszem Nowaczkiem (Voster Uniwheels), Patrykiem Kosteckim (Domin Sport) oraz Patrykiem Stoszem (CCC). Grupka ta wytrzymała na czele wyścigu mimo przelotnych burzy i silnych opadów deszczu i do Gdyni wjechała niemal 6 minut przed pościgiem.

Kurek, który w odjeździe jechał w dużej mierze "na świadka", ruszył na 5 kilometrów przed metą, zostawiając w tyle pozostających w tym punkcie na kole bardziej doświadczonego Rutkiewicza oraz nieobliczalnego Piaskowego. Ruch ten dał mu złoto.

Jechaliśmy w sześciu, potem był konflikt interesów, zawodnik Domina próbował przeskakiwać, więc jeden u nas szedł bez zmian. Ja też troszeczkę czasu potrzebowałem po mojej akcji, żeby dojść do siebie. W końcówce, kiedy wjechaliśmy na rundy, dostaliśmy informacje, że nasi chłopcy gonią, więc szliśmy [Kurek i Stosz] bez zmian. Na ostatnich kilometrach zacząłem wychodzić, w końcówce postanowiłem spróbować, bo jednak jak czekasz na finisz, to coś może się stać, coś z łańcuchem, może wydarzyć się jakikolwiek wypadek losowy. Można przez to zająć drugie albo trzecie miejsce. Postanowiłem spróbować, wiedziałem, że po takim długim dystansie wszyscy będą zużyci

- wyjaśnił.

Czy to najwspanialszy dzień w jego karierze?

Myślę, że tak. Miło wspominam też wygraną w klasyfikacji najaktywniejszych Tour de Pologne, ale dziś to było coś niesamowitego.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

14 Comments

  1. Władysław Dar

    25 czerwca 2017, 17:26 o 17:26

    Na trupa też można zostać MP.

  2. Krzysiek Kuczyński

    25 czerwca 2017, 18:44 o 18:44

    Brak zmian, brak zmian, brak zmian, zmiana na kreskę

    • Zak Cyclist TowerRunner

      25 czerwca 2017, 22:30 o 22:30

      Brak zmian przez 10% wyscigu 260km. Sledziles relacje w ogole, czy moze kolarstwem interesujesz sie od wczoraj? Szosa, to nie Mtb/Xc.

  3. As

    25 czerwca 2017, 20:56 o 20:56

    O co chodzi z tymi trendami odnośnie koszulki mistrza Polski?

    • MichalK

      25 czerwca 2017, 22:56 o 22:56

      Sprawdź jak wyglądała koszulka mistrza Polski Matysika w barwach CCC.

  4. #?!:):(:/

    25 czerwca 2017, 21:11 o 21:11

    Że jej prawie nie widać

  5. Daniel Kaczyński

    25 czerwca 2017, 19:20 o 19:20

    Bardziej od tego, że Kurek nie dawał zmian, drażni mnie ta meta na kostce. Co za ćwierćmózg coś takiego planuje? A jakby pogoda była lepsza, popadało dopiero na samej końcówce i na finisz wpadła grupka zawodników?

    • Jacek Panuś

      25 czerwca 2017, 22:08 o 22:08

      Na 1 etapie TDP będzie to samo ...

    • Bartosz Huzarski

      26 czerwca 2017, 14:09 o 14:09

      To są zawodowcy nie przedszkolaki. spokojnie ....

    • Daniel Kaczyński

      26 czerwca 2017, 14:46 o 14:46

      Czyli na wielu wyścigach, w tym tych największych jeżdżą przedszkolacy, a nie zawodowcy, skoro się wywalają?
      A przy okazją - włączać, a nie "włanczać", bo aż mierziło podczas relacji.

  6. Macieih

    26 czerwca 2017, 00:23 o 00:23

    Adrian znam ciebie z wielu wyścigów pochodzę rowniez z Grudziądza często spotykamy sie na naszych trasach jestem od ciebie starszy jakieś 10lat nasza stal grudziadz to stajnia talentów jestem z ciebie dumny masz moc dzis pojechałeś swój wiscig i szacunek dla calego peletonu kolarstwo to skarb i wolność 🚴🏼🚴🏼🚴🏼🎆

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: