Wout Poels: "byłem pewny, że pojadę"

Wout Poels, który nie wystartuje w 104. edycji Tour de France, wyraził rozczarowanie z decyzji kierownictwa Team Sky

Triumfator Liege-Bastogne-Liege z ubiegłego roku ma za sobą sześć startów w "Wielkiej Pętli", z czego podczas dwóch ostatnich prowadził Chrisa Froome'a do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. W tym roku Holender zmagał się jednak z kontuzją kolana, przez co nie mógł startować przez cztery miesiące. Powrócił do rywalizacji podczas Route du Sud, lecz okazało się, że to za mało, aby przekonać władze brytyjskiej drużyny do oddelegowania go nad Sekwanę.

To boli, gdy ktoś dzwoni powiedzieć ci, że nie jedziesz. Starałem się, byłem pewny, że pojadę. Wydawało mi się, że jestem gotowy. Teraz, czuję rozczarowanie, a nie złość, bo nastąpiło to nie z mojej winy. Znak zapytania pojawił się przy moim nazwisku przez kontuzję

- tłumaczył 29-latek w rozmowie z "De Telegraaf".

Poels pojawi się za to na trasie Vuelta a Espana (19 sierpnia - 10 września), gdzie będzie jednym z głównych pomocników Froome'a.

Cieszę się, że kolano mnie nie boli. To już coś

- dodał kolarz Team Sky.

W składzie drużyny Sir Dave'a Brailsforda na Tour de France znalazł się m.in. Michał Kwiatkowski.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: