Alejandro Valverde: "wszyscy jedziemy pomóc Nairo"

fot. Kuba Zimoch/rowery.org

Mistrzostwa Hiszpanii są ostatnim etapie przygotowań Alejandro Valverde (Movistar) do rozpoczynającego się 1 lipca Tour de France.

Dla zawodnika ekipy Movistar będzie to już dziesiąty start w "Wielkiej Pętli", której jeszcze nigdy w swojej karierze nie wygrał.

Po tegorocznej wspaniałej wiośnie także teraz nie wygra, ponieważ głównym celem jego i całej drużyny będzie pomoc liderowi zespołu Nairo Quintanie. Kolumbijczyk ma już w nogach jeden Wielki Tour, czyli Giro d'Italia. który zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej.

Po klasykach w Ardenach zrobiłem przerwę od roweru, aby spędzić czas z rodziną, następnie udałem się na trening wysokogórski w Sierra Nevada. Zatrzymałem się tam na ponad dwa tygodnie przed startem w Criterium du Dauphine. Czułem się dobrze we Francji, oczywiście nie tak dobrze żeby walczyć o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, ale byłem blisko do najlepszych zawodników. Później udałem się do Andory, aby odświeżyć swój umysł w Pirenejach

- powiedział 37-latek.

Czuję, że jestem w świetnej formie, aby jak najlepiej pomóc Nairo w całym wyścigu. Mój cel jest jasny: wspieranie go i nic więcej. Nairo jest bardzo skupiony na swoim zadaniu. Trenuje dobrze, wszystko ma pod kontrolą. Nie udało mu się wygrać Giro, ale myślę, że w przyszłości będzie go stać na ten dublet. Zwycięstwo w Tourze i w Vuelta a Espana nie powinno być także problemem dla niego

- dodał.

Valverde wyraził także opinię o potencjalnych rywalach Quintany w lipcu we Francji.

W tej w chwili wydaje mi się, że Richie Porte jest mocniejszy od reszty zawodników, ale w przypadku 21-dniowego wyścigu wszystko się może zdarzyć. Chris Froome przez lata wypracował sobie markę, dlatego zawsze będzie faworytem, mimo ostatnich słabszych występów. Również Alberto Contador, który wie jak podejść do takiego wyścigu z racji doświadczenia jakie posiada. Silny może być Romain Bardet, który rok temu zajął drugie miejsce. Myślę, że z wszyscy faworyci są w stanie być pierwsi na koniec w Paryżu. Dla kibiców będzie to ekscytujący wyścig

-podsumował.

Tegoroczna edycja Tour de France startuje 1 lipca jazdą indywidualną na czas w Düsseldorfie. Zwycięzce całego wyścigu poznamy 23 lipca w Paryżu.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

3 Comments

  1. Władysław Dar

    25 czerwca 2017, 06:02 o 06:02

    Gdyby Alejandro miał formę z wiosny mógłby to wygrać.

  2. Ulle

    25 czerwca 2017, 10:35 o 10:35

    Gdyby babcia miała wąsy... i tak dalej.
    Valverde nigdy nie był zawodnikiem z prawdziwego zdarzenia na wielkie toury. Raz mu się udało odnieść zwycięstwo w takowym dzięki sprzyjającym warunkom i dość łatwej trasie.

    • As

      25 czerwca 2017, 18:32 o 18:32

      I właśnie trasa tegorocznego TdF jest śmiesznie łatwa. Idealna dla Valverde, który jest od lat najbardziej wszechstronnym zawodnikiem w peletonie. Jeśli ma formę z wiosny to byłby faworytem do wygrania. Tylko musiałby być liderem a nie pracować na Nairo.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: