Giro d'Italia 2017. CCC Sprandi Polkowice ocenia swój występ

Trzy miejsca w pierwszej dziesiątce etapów oraz 12. pozycja Jana Hirta w klasyfikacji generalnej, to dorobek grupy CCC Sprandi Polkowice na trasie 100. edycji Giro d'Italia.

Felix Grossschartner finiszował 7. na 17. etapie do Canazei. Osiągnięcie 23-letniego Austriaka poprawił Jan Hirt, który 18. odcinek ukończył na 5. pozycji, a w zamykającej wyścig czasówce Słoweniec Jan Tratnik zanotował 9. wynik.

Odkryciem "Corsa Rosa" dla wielu obserwatorów był Jan Hirt. 26-letni zawodnik z Třebíč słabiej rozpoczął wyścig, ale z etapu na etap rozkręcał się, w ostatnim tygodniu dotrzymując koła czołówce wyścigu. W efekcie awansował na 12. pozycję w klasyfikacji końcowej.

Warto również zauważyć, że "Pomarańczowi", obok ekip Movistar, Quick-Step Floors i Cannondale-Drapac dojechali do Mediolanu, w pełnym dziewięcioosobowym składzie.

12. miejsce Jana Hirta jest bardzo dobrym wynikiem i możemy być z niego zadowoleni. Pierwsza „10” byłaby oczywiście jeszcze bardziej satysfakcjonująca, gdyż zawsze chciałoby się więcej, ale z tego rezultatu też możemy się cieszyć

- powiedział Piotr Wadecki, dyrektor sportowy CCC Sprandi Polkowice.

Na pochwały zasługuje cały zespół, łącznie z obsługą. Nasi kolarze byli widoczni przez trzy tygodnie, atakując i zabierając się w odjazdy. W tym najcięższym, ostatnim tygodniu wiele osób nie dawało nam szans, a my pokazaliśmy, że jesteśmy w bardzo dobrej dyspozycji. Walczyliśmy o sukces etapowy i pomagaliśmy Janowi w staraniach o wysoką pozycję w "generalce". Świetnie spisali się też nasi czasowcy, Jan Tratnik i Marcin Białobłocki. Pojechali bardzo dobrze w jeździe indywidualnej, a my wiemy co trzeba poprawić, by było jeszcze lepiej.

To Giro d’Italia pokazało, że wyciągnęliśmy wnioski sprzed dwóch lat, że ciągle się uczymy, zbieramy doświadczenie i wykorzystujemy tę wiedzę w kolejnych startach

– dodał Wadecki.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

9 Comments

  1. Tomasz Gilewski

    29 maja 2017, 09:03 o 09:03

    Bardzo uważnie obserwowałem tegoroczne Giro i muszę przyznać że ccc mile mnie zaskoczyło. I nie ważne że najlepszym zawodnikiem był obcokrajowiec.

  2. Mariusz Muszak

    29 maja 2017, 09:15 o 09:15

    Jak zwerbują Michała Kwiatkowskiego i Rafała Majkę to będą reprezentować światowy poziom. Oczywiście, w towarzystwie "przybocznych"!

  3. Michał Kerobęg

    29 maja 2017, 09:15 o 09:15

    Tratnik lepszy na TT od Białobłockiego... Hmmm...

  4. Robert Juszko

    29 maja 2017, 09:24 o 09:24

    CCC, jako najlepsza polska drużyna daleko, daleko za europejską elitą i nie tylko. To, gdzie jest reszta polskiego kolarstwa?

  5. Daniel Szczęsny

    29 maja 2017, 11:27 o 11:27

    Trzeba ocenić pozytywnie.Plusy - fantastyczny Hirt,świetne etapy Tratnika,Białobłockiego i Grossschartne… https://t.co/zza68RAA9u

  6. Grzegorz Pimpf

    29 maja 2017, 09:56 o 09:56

    Po pierwsze nie zwerbują... Nie ten budżet. Po drugie - narodowa grupa mial byc jakis tam grom o ktoeym cisza po szumnej uroczystosci powolania. W druzynie z Bahrajnu maja sukcesy mieć "Bahranczycy"?
    Cieszmy sie ze CCC ladnie sie zaprezentowalo tak samo jak cieszy sie SKY z sukcesu Hiszpana czy Movistar z sukcesu Kolumbijczyka(choc jego miejse to taczej w kategorii porazki)

    • Janusz Fijor

      29 maja 2017, 11:05 o 11:05

      No drugie Quintany miejsce to porazka to wszyscy poniesli porazke oprocz zwyciezcy,to jest sport i czasem sa niespodzianki ale szacunek dla Quintany tez sie nalezy,szczegolnie za to se chce jechac Tour de France a nie jak robocop Froome celuje w jeden wyscig w sezonie

  7. Zbyszek Szpargała

    29 maja 2017, 16:57 o 16:57

    Przyznam, że jak przed wyścigiem Piotr Wadecki marzył o miejscu w 15 w generalce, uważałem, że jest zbyt dużym optymistą. Okazało się jednak, że poprowadził zespół mądrze i swój cel osiągnął. (Z resztą mistrzostwo świata Kwiatkowskiego pokazało, że pan Piotr wie, co robi). Wierzę, że ten start otworzy drużynie drzwi do kolejnych elitarnych wyścigów, a z drugiej strony pozwoli na kolejne sezony pozyskać coraz mocniejszych zawodników. Może też pozyskać nowych sponsorów. Bo samo zebrane doświadczenie nie wystarczy, jeśli nie da się utrzymać tego składu ani go wzmocnić, bo sama zdolna młodzież, która w CCC dojrzewa (Brożyna, Paluta, Banaszek) może jednak nie wystarczyć. A - niestety - presja na drużynie będzie teraz większa.

  8. Władysław Dar

    29 maja 2017, 17:28 o 17:28

    Hirt i tyle.
    Pójdzie na pomocnika do lepszej grupy a CCC na wyścig o Złoty Pierścień Krakowa.

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: