Andriy Grivko zawieszony na czterdzieści pięć dni

Za uderzenie Marcela Kittela na trzecim etapie Dubai Tour Andriy Grivko został zawieszony na 45 dni.

Incydent miał mieć miejsce podczas burzy piaskowej i przy silnym wietrze. Przepychanki w peletonie oraz nerwy sprawiły, że 33-latek zaatakował lidera imprezy. Łuk brwiowy 28-latka został rozcięty, ale poszkodowany dojechał do mety w peletonie. Podobnie na "kreskę" wpadł Grivko, lecz krótko po zakończeniu rywalizacji został wykluczony z wyścigu.

Po etapie obaj panowie krytykowali siebie nawzajem. Kittel uznał, że kolarz grupy Astana zachował się wyjątkowo nieodpowiednio, a Kazach ripostował tym, że Niemiec miał na niego pluć.

Sprawę przejęła komisja dyscyplinarna Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), która uznała, że winę za całe zdarzenie ponosi Grivko, zawieszając Ukrainca na 45 dni. Zawieszenie nabierze mocy 1 maja. Tym samym kolarz Astany będzie mógł, zgodnie ze swoim planem, pojawić się na trasie Tour de Romandie (25-30 kwietnia), lecz straci Giro d'Italia (5-28 maja).

Dając Kazachowi karę, UCI powołuje się na artykuł 12.1.005 swojego regulaminu, który mówi że;

Każdy, kto podlega regulaminowi UCI zostanie zawieszony na okres co najmniej jednego, a maksymalnie sześciu miesięcy jeżeli

  1. zachowuje się agresywnie lub używa nieodpowiedniego słownictwa wobec sędziego, organu lub członka UCI lub innej osoby wypełniającej regulamin;
  2. zachowuje się w sposób, który może zagrozić reputacji kolarstwa lub UCI
  3. bezpodstawnie nie zgłasza się na wezwania organu lub komisji dyscyplinarnej UCI.

Zakwaterowana w szwajcarskim Aigle Unia poinformowała również, że nie zamierza więcej komentować sprawy.

2 komentarzy

  1. Tomasz Trachta

    21 kwietnia 2017, 14:13 o 14:13

    Tour de Romandie jest serio po TdF czy to błąd w artykule?

    • Mikołaj Krok

      21 kwietnia 2017, 17:10 o 17:10

      Błąd w artykule, przepraszam i dziękuję 🙂