Mediolan-San Remo 2017. Czas podjazdu na Poggio bliski historycznemu rekordowi

Akcja Petera Sagana na Poggio w Mediolan-San Remo 2017

Tegoroczny Mediolan-San Remo zapamiętamy z powodu wspaniałego zwycięstwo Michał Kwiatkowskiego. Kluczowa dla wyników akcja, zapoczątkowana na Poggio przez Petera Sagana, udowodniła że na tym niepozornym podjeździe nadal można uciec sprinterom.

Aby tak się stało należy jednak spełnić kilka warunków. Od samego podnóża potrzeba narzucać wysokie tempo, pod koniec podjazdu wyprowadzić dynamiczny atak, który zapewni około 10 sekund zapasu na początku zjazdu do mety na Via Roma, a w akcji dobrze, aby wziął udział więcej niż jeden zawodnik.

Podczas sobotniej rozgrywki wszystkie te warunki zostały spełnione. Najpierw przez dwie trzecie wspinaczki żyły wypruwał Tom Dumoulin. Krótką chwilę po tym, gdy wyczerpany Holender odbił na bok, jak z procy wystrzelił Sagan. Do akcji mistrza świata z trudem podłączyli się tylko Kwiatkowski i Julian Alaphilippe.

Wydarzenia na Poggio przełożyły się na jeden z najszybszych w historii "Primavery" czas podjazdu odcinka o długości 3,7 km i nachyleniu 3,7%. Wyniki 5:55 (37,52 km/godz.) jest zdecydowanie najlepszy w XXI wieku i trzeci w tabelach Mediolan-San Remo. W zeszył roku Kwiatkowskiemu zmierzono 6:10.

Rekord należy tu do Marizio Fondriesta i Laurenta Jalaberta z 1995 roku i wynosi 5:46 (38,5 km/godz.). W sezonie 1998 Alberto Elli wjechał w czasie 5:51.

Czas podjazdu Cipressy (5,65 km; 4,1%) wyniósł 9:50 (34,78 km/godz.) i również jest jednym z najlepszych w tabeli. Do rekordu z 1996 roku Gabriele Colombo i Alexandra Gontchenkova, wynoszącego 9:19 (36,71 km/godz.) było mu daleko, ale już na przykład zbliżony jest do szarży Marco Pantaniego z najlepszego okresu w karierze "Pirata". W 1999 roku Pantaniemu zmierzono 9:37.

Dane na podstawie danych ze strony climbing-records.com

4 komentarzy

  1. Tomek Tompoz Krysiak

    19 marca 2017, 14:37 o 14:37

    Kwiato na stravie wattów nie pokazuje ale z wczoraj są polecam sobie popatrzeź

  2. Mariusz Krzyczkowski

    19 marca 2017, 18:08 o 18:08

    kozaki

  3. Sławek Wojciechowski

    19 marca 2017, 18:22 o 18:22

    Czasy podjazdów z lat dziewiećdziesiątych można traktowac z przymrużeniem oka 😉

  4. Guayaseal

    20 marca 2017, 07:48 o 07:48

    To zawsze bardzo miło, gdy czyści, wcale nie korzystający z dopingu medycznego ani mechanicznego zawodnicy tak pięknie biją rekordy uzyskane na ostrym koksie. 😉