Giro d'Italia 2017: finisz na Etnie zagrożony?

Istnieje ryzyko, że po ostatniej fazie wzmożonej aktywności i niedawnej eksplozji, Etna zostanie skreślona z trasy 100. edycji Giro d'Italia

Najbardziej aktywny wulkan w Europie od niedawna ponownie zaczął wyrzucać bomby wulkaniczne, a z głównego krateru wycieka lawa. W niedawnym incydencie ucierpiała grupa brytyjskiej stacji telewizyjnej BBC, która kręciła materiał na temat możliwości badania erupcji tych gór. Dziesięć osób zostało rannych w wydarzeniu, które, według lokalnego wulkanologa, jest "najniebezpieczniejszym w przeciągu ostatnich 30 lat".

W takim układzie wydaje się, że Etna może jednak stracić prawa organizacji mety czwartego etapu "Corsa Rosa". Ten ma się zakończyć około 800 metrów pod szczytem góry, w znanym schronisku Sapienza (17,45 km; 6,7%, maks. 12%). Jeżeli faza aktywności wulkanu potrwa jednak aż do maja, możliwe, że te plany zostaną zmienione, a finisz zostanie ulokowany w innym miejscu.

Organizator Giro d'Italia, RCS Sport, nie wydał oświadczenia w tej sprawie.

Ewentualny finisz na sycylijskim szczycie odbyłby się po raz czwarty w historii włoskiego wielkiego touru - wcześniej etapy kończyły się tam w 1967, 1989 i 2011 roku. Sześć lat temu na metę jako pierwszy wjechał Alberto Contador, jednak potem stracił triumf etapowy z powodu wpadki dopingowej na Tour de France 2010. Oficjalnym zwycięzcą tamtego odcinka jest finiszujący wówczas na drugim miejscu Jose Rujano.

2 komentarzy

  1. Patryk Kabot

    18 marca 2017, 19:48 o 19:48

    Etna ma 3345
    A Sapienza ok.1900
    To ponad 1400 m
    a od sapienzy do szczytu to ok.11 km ze średnią powyzej 10%

  2. cHarlie

    21 marca 2017, 00:30 o 00:30

    Mi się bardzo nie podobało, że w 2011r nie pokazali szczytu Etny.