Kuurne-Bruksela-Kuurne 2017: Tony Martin kontuzjowany

Tony Martin portret

Tony Martin ucierpiał w kraksie na 65 kilometrów przed metą wyścigu Kuurne-Bruksela-Kuurne.

Wypadek został spowodowany przez Niemca, który zahaczaył o tylne koło roweru kolegi z drużyny Katusha-Alpecin, Baptiste'a Planckaerta. "Panzerwagen" przekoziołkował przez kierownicę i uderzył głową o asfalt.

Pomoc medyczna nie stawiła się natychmiast aby pomóc Niemcowi, dlatego ten początkowo kontynuował jazdę. Ostatecznie Martin wycofał się i zabrany został bezpośrednio do szpitala, gdzie założono mu osiem szwów. 

Niestety zahaczyłem o koło Baptiste'a. Było ciasno, bo przy drodze stały samochody. Głupi wypadek, ale do takich dochodzi podczas rywalizacji. Mam nadzieję, że będę mógł powrócić na Paryż-Nicea

- powiedział 31-latek.

Razem z Niemcem i Belgiem upadł również Guillaume Boivin (Israel Cycling Academy). Z całej trójki tylko Martin przedwcześnie zakończył rywalizację - pozostała dwójka wróciła na szosę i dojechała do mety.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

3 Comments

  1. smolar16

    26 lutego 2017, 22:37 o 22:37

    Bez przesady z tą kontuzją, to tylko rana bojowa, jutro pewnie trening będzie zaliczony.

  2. Matt Czachor

    26 lutego 2017, 21:46 o 21:46

    Andrzej sie wku**i.... #pozdrodlakumatych 😉

%d bloggers like this:

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: