Alberto Contador: „pijam szampana, ale nie z Olegiem”

Kolarz Trek-Segafredo Alberto Contador odpowiedział na krytykę byłego dyrektora grupy Tinkoff, Olega Tinkova.

W październiku, w rozmowie z portalem „Cyclingnews”, rosyjski bogacz mocno skrytykował Hiszpana twierdząc, iż ten nie jest mocnym kolarzem, a dodatkowo prowadzi „nudne życie” i że „nie pija szampana”. Nawet zachęcił Contadora do rozważenia emerytury sportowej. Dziś, na antenie hiszpańskiego radia „Cadena Ser”, El Pistolero odpowiedział na te zarzuty.

Takie komentarze mogą zranić, ale mnie nie ruszyły. Kiedyś uczono mnie o wartościach i jedną z nich był szacunek, jakim należy darzyć innych. Są tacy ludzie, którzy widzą to inaczej, ale to wyłącznie mój pogląd. Pijam szampana, z tym, że nie z Tinkovem

– powiedział.

Contador wyraźnie podkreślił, że jego problemy z szefem rozpoczęły się kiedy Rosjanin zwolnił byłego właściciela i później menedżera ekipy Bjarne Riisa. 

Niezgoda rozpoczęła się wraz z podpisaniem nowego kontraktu i wyrzuceniem Riisa – człowieka, który stworzył drużynę i mnie sprowadził. Wiedziałem, że wszystko się zmieni i niestety tak się stało. Nie było lidera, nikt nie panował nad ekipą, liczącą 70 osób. Owszem, można przyjść z pieniędzmi i wydać je na kolarzy, ale należy jeszcze potrafić nimi kierować. Riis to robił, Tinkov – nie.

– dodał.

Nowy nabytek grupy Trek-Segafredo zakończył rozmowę informując, że nie utrzymuje żadnych kontaktów ze swoim byłym przełożonym, a jego obecnym celem jest praca dla nowej ekipy. 

banner