Czwórka kolarzy bez sankcji za stosowanie meldonium

Marcin Polak i Michał Ładosz to dwójka polskich zawodników, których nazwiska znalazły się na liście kolarzy przyłapanych na stosowaniu meldonium.

Polski duet uczestniczący w Torowych Mistrzostwach Świata w para-kolarstwie na liście znalazł się w towarzystwie Rosjan Sergieja Shilova i Jurija Trofimova. Ładosz i Polak pozytywny test zanotowali tylko podczas marcowych zmagań w Montichairi, Shilov podczas Vuelta a la Rioja (3 kwietnia), natomiast Trofimov dwukrotnie – 13 i 23 marca – podczas Paryż-Nicea i Volta a Catalunya.

Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) poinformowała, że na czwórkę kolarzy nie nałożono sankcji, ale unieważniono osiągnięte podczas poszczególnych imprez wyniki, co sugeruje, że zawartość zabronionego specyfiku w ich próbkach nie przekroczyła 1 mikrograma na mililitr.

Meldonium od 1 stycznia 2016 roku znajduje się na liście środków zabronionych przez Światową Agencję Antydopingową (WADA), jednak w pierwszych miesiącach sezonu laboratoria antydopingowe wykryły ponad 170 przypadków stosowania tego produkowanego na Łotwie specyfiku.

W czerwcu 2016 roku WADA ogłosiła, że jeśli badanie przed 1 marca 2016 roku wykaże obecność meldonium w ilości od 1 do 15 mikrogramów na mililitr lub jeśli kontrola przeprowadzona po 1 marca wykaże jego obecność poniżej 1 mikrograma na mililitr, przypadek nie będzie sankcjonowany. Uzasadnieniem takiej decyzji miały być badania potwierdzające, że specyfik w organizmie pozostaje dłużej niż poprzednio sądzono.

Meldonium to substancja stosowana w leczeniu chorób serca, a na liście zabronionej znajdująca się jako środek mogący wspomagać krążenie krwi i zwiększać wydolność. Eksperci są w tej ostatniej kwestii podzieleni – badania naukowe nie wykazały by meldonium zwiększało znacząco możliwości sportowca – zarówno Fińska Agencja Antydopingowa, jak i cytowany w kwietniu przez „USA Today” ekspert antydopingowy Don Catlin stwierdzili, że substancja nie poprawia zasadniczo wydolności. Podobną pozycję zajmuje producent specyfiku, ale z kolei dr Tom Bassindale z Sheffield Hallam University na łamach amerykańskiego dziennika wskazywał na jego rozpowszechnione stosowanie i zaznaczał, że właściwości wspomagające środka nie zostały jeszcze dobrze zbadane.

Zaktualizowana przed sezonem 2017 lista zabroniona WADA jest już dostępna w internecie i, w przeciwieństwie do roku ubiegłego, jest szeroko promowana by uniknąć podobnych sytuacji.

banner