Szymon Rekita: „kluczem jest samodyscyplina”

Dwukrotny mistrz Polski młodzieżowców w jeździe indywidualnej na czas u progu zawodowej kariery.

Szymon Rekita po czterech latach ścigania we Włoszech podpisał zawodowy kontrakt z luksemburskim zespołem Leopard.

Kolarz z warmińskiego Biskupca ściganie w kategorii młodzieżowej zdecydował się spędzić poza polskimi strukturami i doświadczenie zdobywał w barwach włoskiego klubu Altopack-Eppela, klubie wspomaganym m.in. przez byłego kolarza Mario Cipolliniego.

Myślę, że na możliwość jazdy w takiej drużynie jak Leopard miało wpływ wiele czynników. Bardzo pomocny był tutaj Hugo Brenders [agent kolarski, były manager WV De Jonger Renner], włodarze Altopacku oraz dyrektorzy sportowi z Trek-Segafredo. Staż w Treku na pewno potwierdził to, że przy odrobinie szczęścia i dobrej opiece mam szansę stać się wartościowym zawodnikiem

– wyjaśniał 22-latek, który w latach 2014 i 2015 okazywał się najlepszym czasowcem wśród polskich orlików, a w ubiegłym sezonie jako stażysta ekipy Trek zajął 9. miejsce w Tour of Hainan (2.HC).

Ściganie w kategorii młodzieżowej (18-22 lat) to najważniejszy okres w kształtowaniu się zawodnika. W Polsce to odcinek wciąż mocno kulejący i nieregularnie wypuszczający na szerokie wody zdolnych kolarzy. Obok zmian związanych z treningami i wyższym poziomem wyścigów, zawodnicy stają przed wyborem ścigania w Polsce lub, przy sprzyjających okolicznościach, wyjazdu za granicę. Tam też problemów nie brakuje. Zaledwie 18-letni lub niewiele starsi zawodnicy nie zawsze odnajdują się w nowym świecie, gdzie muszą zmierzyć się z barierą otoczenia, języka i wymagań.

Moją czteroletnią przygodę we Włoszech oceniam pozytywnie, nauczyłem się kilku bardzo ważnych rzeczy. Kluczem jest samodyscyplina i bardzo mocna psychika. Większość młodych kolarzy jeżdżących za granicą decyduje się na powrót do kraju, bo nie radzi sobie psychicznie

– wspominał Rekita.

Na włoskiej ziemi wychowanek SMS Świdnica zanotował kilka dobrych wyników, m.in. zwycięstwo w Coppa Cicogna, a także 4. miejsca w Trofeo Beato Bernardo (1.2U) i Gran Premio Citta’ di Lastra a Signa. Dodatkowo podczas mistrzostw Europy wykręcił 7. rezultat na czasówce młodzieżowców, a w wyścigu ze startu wspólnego finiszował 12.

W tym kraju ściganie jest na najwyższym poziomie, wiec śmiało mogę stwierdzić, że lekcję prawdziwego kolarstwa mam w jakimś stopniu już za sobą. Teraz czekają mnie nowe wyzwania na na arenie zawodowej.

Zespół Leopard zrzesza kolarzy, którzy dopiero skończyli młodzieżowe ściganie, m.in. dobrego sprintera Estończyka Aksela Nömmelę, Niemców Jana Brockhoffa i Jana Dieterena czy Luksemburczyka Toma Wirtgena.

Jeżeli chodzi o cele na przyszły rok… osobiście chciałbym być ważnym ogniwem w każdej drużynie, w jakiej mam przyjemność się ścigać. Na pewno dostanę też kilka szans jazdy na własne konto i mam nadzieję, że je dobrze wykorzystam. Dokładny kalendarz poznam na pierwszym zgrupowaniu drużyny, gdzie będę mógł poznać całą ekipę

– wyjaśnił „Rekin”.

banner