MŚ Doha 2016: Mark Cavendish: „przeważa rozczarowanie”

Był kandydatem numerem jeden do złotego medalu na tegorocznych mistrzostwach świata. Niestety Mark Cavendish bardzo dobry sezon nie zakończył tęczową koszulkę, tylko srebrem.

„Cav” już kiedyś był najlepszy na świecie: pięć lat temu w Kopenhadze. Teraz miał nadzieję, że pustynia okaże się dla niego szczęśliwa. Niewiele brakowało do spełnienia marzenia, lecz na przeszkodzie stanął mu Peter Sagan. „Hulk”. Ksywka mówi wszystko.

Jestem bardzo rozczarowany. Przegrałem ten wyścig pod względem taktycznym. Z taktyki zasłużyłem sobie na pałę. Chciałem uchwycić się Sagana, ponieważ wiedziałem, że Norwegowie szybko wyjdą na wiatr, a Sagan znajdzie odpowiednie koło. Akurat w momencie, kiedy był przy mnie Adam Blythe, grupa się rozerwała. Nie było dla mnie miejsca

– powiedział Brytyjczyk z zespołu Dimension Data.

Na mecie Cavendish mocno uderzył przednim kołem o asfalt. Tak bardzo był zły na siebie.

Musiałem szukać sobie luki, przebijać się środkiem, Sagan minął mnie z prawej strony. To nie tak miało wyglądać

– szukał słów 31-latek.

banner