Prezentacja Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym - Doha 2016

Prażące słońce i smak pustynnego piasku czeka w Katarze na amatorów tęczowej koszulki.

Mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym po raz pierwszy odbędą się na Bliskim Wschodzie, po raz pierwszy w stolicy Kataru - Dausze. Sport dwóch kółek nie jest w tym kraju nowością - wyścigi rozgrywane są tu od lat, a w miarę procesu globalizacji kolarstwa, przyciągnęły organizatorów wyścigów i ekipy do innych krajów, takich jak Oman czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Zmagania rozpoczną się 9 października wyścigami jazdy drużynowej na czas, a w kolejnych dniach rozegrane zostaną wyścigi jazdy indywidualnej i wyścigi ze startu wspólnego. Ukoronowaniem imprezy będzie wyścig elity mężczyzn - w niedzielę 16 października.

Rywalizacja o tęczową koszulkę została przesunięta na połowę października, co spowodowane jest panującymi na Półwyspie Arabskim upałami i możliwością rozgrywania wyścigów na pustyni dopiero przy nieco bardziej sprzyjającej aurze. Nie zmienia to faktu, że zawodnikom i zawodniczkom przyjdzie rywalizować w wymagających warunkach - przy dochodzącym do 40 stopni upale i z możliwymi kaprysami wiatru.

Reprezentacja Polski do Kataru jedzie bez sprinterskich asów. Na szybkość Eugenii Bujak w wyścigu kobiet liczą jej koleżanki, w wyścigu elity mężczyzn naturalnymi liderami zdają się być Łukasz Wiśniowski i Maciej Paterski. Większe szanse na wysoką pozycję mają biało-czerwoni w wyścigu jazdy indywidualnej na czas, w którym powalczą Maciej Bodnar i Marcin Białobłocki.

Trasa

Wyścigi w Katarze rozgrywane będą w stolicy kraju - Dausze - z trzema różnymi punktami startu wokół miasta. Centrum mistrzostw ulokowano na sztucznej wyspie, nazwanej "Perłą", gdzie wyznaczono metę wszystkich zawodów.

Wyścigi jazdy drużynowej na czas

Mapy wyścigów drużynowych

Mistrzostwa rozpoczną wyścigi drużyn zawodowych na czas. 6-osobowe zespoły, zarówno kobiet jak i mężczyzn, wyruszą z Lusail Sports Complex na północ od Dauszy i po pokonaniu 40 kilometrów zafiniszują na The Pearl.

Trasa zaraz po starcie jest dość techniczna, a po wyjedzie z kompleksu obiektów sportowych, ekipy pokonają 15-kilometrowy, niemal zupełnie prosty odcinek, z którego, przy uniwersytecie, skierują się na "Perłę".

Wyścigi jazdy indywidualnej na czas i wyścigi ze startu wspólnego

ucidoha2016-mapa

Królestwem wyścigów jazdy indywidualnej na czas, zaplanowanych od poniedziałku do środy, będzie "Perła". Żadna z kategorii nie opuści tego miejsca, za wyjątkiem elity mężczyzn. Podczas gdy zawodnicy i zawodniczki w kategoriach od juniora do elity kobiet mierzyli się będą tylko z techniczną rundą, panowie powalczą dokładnie na tej samej trasie, co podczas wyścigu drużynowego.

Również wyścigi ze startu wspólnego skoncentrowane zostaną na The Pearl. Młodsze kategorie wiekowe po starcie w tym miejscu na początek pokonają 13,7 km, a następnie zaliczą określoną liczbę pętli na pełnym dystansie, wynoszącym 15,2 km.

Wyścig elity pań rozpocznie się w Education City, skąd peleton dojedzie 28 kilometrów na The Pearl. Tam kolarki wykonają 7 rund.

W niedzielę 16 października zawodowcy wyruszą z Aspire Zone i przed wjechaniem na rundy czeka ich 151 kilometrów pustynnymi drogami, na północ od Dauszy. Pełen dystans wyścigu wyniesie tu 257,5 kilometra.

ms2016-trasa

Program

niedziela, 9 października
– jazda drużynowa na czas elity kobiet (godz. 13:10 - 14:15 czasu warszawskiego) - Lusail Sports Complex (40 km)
– jazda drużynowa na czas elity mężczyzn (godz. 14:20 - 15:40) - Lusail Sports Complex (40 km)

poniedziałek, 10 października
– jazda indywidualna na czas juniorek (godz. 8:30 - 9:40) - The Pearl Qatar (13,7 km)
– jazda indywidualna na czas mężczyzn do lat 23 (godz. 10:30 - 14:50) - The Pearl Qatar (28,9 km)

wtorek, 11 października
– jazda indywidualna na czas juniorów (godz 8:00 - 11:30) - The Pearl Qatar (28,9 km)
– jazda indywidualna na czas elity kobiet (godz. 12:15 - 15:30) - The Pearl Qatar (28,9 km)

środa, 12 października
– jazda indywidualna na czas elity mężczyzn (godz. 12:45 - 15:05) - Lusail Sports Complex - The Pearl Qatar (40 km)

czwartek, 13 października
– wyścig ze startu wspólnego mężczyzn do lat 23 (11:00 - 14:55) - The Pearl Qatar (165,7 km; 13,7 km + 10 x 15,2 km)

piątek, 14 października
– wyścig ze startu wspólnego juniorek (7:30 - 9:30) - The Pearl Qatar (74,5 km; 13,7 km + 4 x 15,2 km)
– wyścig ze startu wspólnego juniorów (12:15 - 15:30) - The Pearl Qatar (135,3 km; 13,7 km + 8 x 15,2 km)

sobota, 15 października
– wyścig ze startu wspólnego elity kobiet (godz. 11:45 - 15:20) - Qatar Foundation - The Pearl Qatar (134,5 km; 28 km + 7 x 15,2 km)

niedziela, 16 października
– wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn (9:30 - 15:35) - Aspire Zone - The Pearl Qatar (257,5 km; 151 km + 7 x 15,2 km)

Faworyci i faworytki

Trasa w Dausze to w teorii raj dla sprinterów, ale na rywalizację wpłynie kilka czynników. W tak późnej części sezonu trudno o znakomitą dyspozycję, poza tym ściganie w Katarze to nie tylko płaskie odcinki, ale też zmienny wiatr oraz sztuka zadbania o siebie na trasie, w szczególności regularne nawadnianie organizmu.

Wyścig elity mężczyzn

Bardzo mocny skład zabierają Belgowie, stawiając na Toma Boonena i mistrza olimpijskiego Grega van Avermaeta. Boonen to niegdyś król Kataru, czterokrotny zwycięzca całej imprezy, mający na koncie 22 wygrane etapy. "Tommeke" najlepsze lata ma już dawno za sobą, ale trzy zwycięstwa w drugiej części tego sezonu nastrajają optymistycznie i w połączeniu z olbrzymim doświadczeniem i siłą zespołu, stawiają go w gronie faworytów.

Belgowie opcji mają zasadniczo więcej - zwycięski odjazd trudno wyobrazić sobie bez van Avermaeta czy tak doświadczonych w jeździe na wietrze kolarzy jak Jurgen Roelandts, Jasper Stuyven, Oliver Naesen, Jens Debusschere czy Iljo Keisse.

Skład gigantów sprintu wybrali Niemcy, którzy postawili na Andre Greipela. Wolnym strzelcem ma być Marcel Kittel, natomiast w odwodzie pozostaje John Degenkolb. Trójca może walczyć o medal, jeśli tylko uzgodni taktykę i dogada się co do podziału ról, co przy sporych personalnych ambicjach nie jest wcale oczywiste.

Jeśli liczyć na wytrzymałość i finisz po 250 kilometrach, oczywistym faworytem zdaje się być Alexander Kristoff. Norweski gigant sprintu ma do dyspozycji ośmioosobową drużynę, a jego moc i wytrzymałość mogą być złotym kluczem w końcowej rozgrywce.

Skreślać nie można broniącego tytułu Słowaka Petera Sagana. 26-latek nie dysponuje drużyną i nie jest najszybszym zawodnikiem w stawce, ale już nie raz dowiódł, że powalczyć o swoje potrafi, nawet w mało sprzyjających warunkach.

Doświadczenie w jeździe po pustyni mają też Francuzi. Nacer Bouhanni i Arnaud Demare ścigali się w Katarze i Omanie, wygrywając nawet etapy tych imprez. Obaj wygrali ostatnie akcenty sezonu w Europie, dlatego na Bliskim Wschodzie chcieliby powalczyć o pierwszy medal dla trójkolorowych od 1999 roku.

Wysoko stały akcje Marka Cavendisha, jednak wygląda na to, że brytyjski supersprinter może mieć kłopoty z właściwym przygotowaniem się do mistrzostw. Brytyjczyk ostatnio zachorował, a kłopoty żołądkowe i związana z tym znaczna utraty masy, nie wróżą dobrze przed walką w katarskiej spiekocie.

Bez wielkiego doświadczenia jest  Caleb Ewan, ale Australijczycy mogą namieszać, gdyż do gry może się również włączyć wicemistrz świata Michael Matthews. W ekipie Holandii wysoko stoją akcje Dylana Groenewegena, którego wesprze m.in. nieprzewidywalny Niki Terpstra. Kolumbijczycy zagrają za to na niezbyt jeszcze doświadczonego, ale piekielnie szybkiego Fernando Gavirię.

Potęgą doświadczenia, choć może nie widoczną na pierwszy rzut oka, dysponują za to Włosi. Azzurri pojadą na Elię Vivianiego, a niebieskim pociągiem zawiadywać ma Daniele Bennati, który w ostatnich tygodniach imponował dyspozycją i taktycznymi rozgrywkami.

Wyścig kobiet

Tytułu broni Brytyjka Elizabeth Deignan (wcześniej Armitstead), która pojedzie na czele stosunkowo mało doświadczonej ekipy. O wynik będzie tu wyjątkowo trudno.

Na katarskich szosach faworytką jest Holenderka Kirsten Wild. 33-latka czterokrotnie wygrywała już Ladies Tour of Qatar, na przestrzeni lat na koncie zapisując 10 etapowych wygranych. W tym sezonie połączenie toru z szosą nie przyniosło olimpijskiego medalu w omnium, ale doświadczona sprinterka na Bliskim Wschodzie wygrywać potrafi i jeśli skład z Marianne Vos i Annemiek van Vleuten dowiezie ją w czołówce na finisz, to tęczowa koszulka może w przyszłym sezonie pojawić się w grupie Cylance.

Sprint z grupy faworyzuje także Australijkę Chloe Hosking, która w tym sezonie triumfowała m.in. na płaskim etapie Giro Rosa. Szybkość z toru to atut Belgijki Jolien D'Hoore - srebrnej medalistki igrzysk olimpijskich w omnium - która ostatnio wygrała Madrid Challenge.

Szybki tercet wystawią Włoszki z Martą Bastianelli, Giorgią Bronzini i Barbarą Guarischi. Na Roxane Fournier zagrają Francuzki, na Leah Kirchmann Kanadyjki. Finisz z grupek lub nawet samotna akcja to z kolei zagranie w stylu Finki Lotty Lepistö, która także będzie chciała liczyć się w walce o czołowe miejsca.

Polska z Eugenią Bujak i Katarzyną Pawłowską ma szansę powalczyć o najlepszy wynik w historii startów - obie zawodniczki w drugiej części sezonu prezentują dobrą formę, a triumf Bujak w GP de Plouay-Bretagne, choć odniesiony przeciw zawodniczkom specjalizującym się w klasykach, to optymistyczny prognostyk.

Jazda na czas

Grono kandydatów do medalu zdaje się zawężać do piątki - Niemca Tony'ego Martina, Australijczyka Rohana Dennisa, Holendra Toma Dumoulina, Hiszpana Jonathana Castroviejo i Polaka Macieja Bodnara, choć nie można lekceważyć wicemistrza Europy Belga Victora Campenaertsa czy Brytyjczyka Alexa Dowsetta. 40-kilometrowy wyścig ma trochę elementów technicznych, które najprawdopodobniej nie zadecydują o wynikach, tu będzie liczyła się końska siła i wytrzymałość.

Czarnym koniem zmagań może okazać się Marcin Białobłocki, który w drugiej części sezonu pobił rekordy Walii w jeździe na czas na 10 i 25 mil, a na czasówce podczas mistrzostw Europy jechał fantastycznie, miejsce w czołówce przegrywając na ostatnim wzniesieniu. W Katarze polski zawodnik górek nie napotka i będzie mógł w pełni zaprezentować swoje umiejętności jazdy na czas.

Wyścig elity kobiet powinien odpowiadać Ellen van Dijk i Annie van der Breggen, a do walki o medale włączyć się powinny Rosjanka Olga Zabelinskaya, Niemka Lisa Brennauer, a być może nawet Włoszka Elisa Longo Borghini.

Transmisje telewizyjne

Wszystkie wyścigi będą dostępne "na żywo" na sportowych kanałach Polsatu oraz kanale UCI na Youtube.

niedziela, 9 października
– jazda drużynowa na czas elity - 13:20 Polsat Sport News

poniedziałek, 10 października
– jazda indywidualna na czas juniorek - 8:20 Polsat Sport Extra
– jazda indywidualna na czas mężczyzn do lat 23 - 10:20 Polsat Sport Extra

wtorek, 11 października
– jazda indywidualna na czas juniorów - 7:55 Polsat Sport Extra
– jazda indywidualna na czas elity kobiet - 12:05 Polsat Sport Extra

środa, 12 października
– jazda indywidualna na czas elity mężczyzn - 12:35 Polsat Sport Extra

czwartek, 13 października
– wyścig ze startu wspólnego mężczyzn do lat 23 - 10:50 Polsat Sport Extra

piątek, 14 października
– wyścig ze startu wspólnego juniorek - 7:20 Polsat Sport Extra
– wyścig ze startu wspólnego juniorów - 12:05 Polsat Sport Extra

sobota, 15 października
– wyścig ze startu wspólnego elity kobiet - 11:35 Polsat Sport News

niedziela, 16 października
– wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn (9:30 - 15:35) - 9:20 Polsat Sport News

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: