Tom Dumoulin o "Wiggo": "cała sprawa śmierdzi"

Tom Dumoulin nie wierzy w tłumaczenia Bradleya Wigginsa. „Wiggo” powiedział, że cierpi na astmę, dlatego stosował podczas wyścigów tzw. wyłączenie dla celów terapeutycznych (TUE).

Dziwne, że Wiggins otrzymywał dawkowanie zawsze w tym samym okresie

– mówił Holender w wywiadzie dla lokalnej gazety De Limburger.

Wiggins brał triamcynolon przed Tour de France w 2011 oraz 2012 roku, jak i Giro d’Italia w 2013 roku.

Widocznie iniekcje Wigginsa dawały efekty przez wiele tygodni. Równocześnie przez te tygodnie nie powinien w ogóle brać  udziału w wyścigach. Cała sprawa śmierdzi

– dodał zawodnik Giant-Alpecin.

25-latek nigdy w swojej karierze nie skorzystał z TUE.

Raz potrzebowałem inhalatora, ale nie musiałem przedstawiać na niego pozwolenia. Kolarze, którzy mają TUE, powinni je opublikować, bo inaczej historie kończą się właśnie tak, jak teraz. Jeśli publikacja TUE miałaby się przyczynić do zrobienia kroku w kierunku czystego kolarstwa, zgodziłbym się  nawet na złamanie zasady tajemnicy lekarskiej

– oświadczył czasowy wicemistrz olimpijski z Rio.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: