Vuelta a Espana 2016: David de la Cruz śladem "Purito"

Wygrywając niedzielny etap Vuelta a Espana na Alto del Naranco David de la Cruz objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu.

27-letni Hiszpan należał do ucieczki dnia, w której kręcił również Bartosz Huzarski (Bora Argon 18). "Huzar" zajął siódme miejsce.

Moim celem była wygrana etapowa. Nie myślałem o przejęciu czerwonej koszulki lidera Vuelty. Na trasie raz czułem się dobrze, raz gorzej. Wiedziałem, że w tak silnej grupce kolarzy moja przygoda może się zakończyć różnie. Wiedziałem, że muszę zaatakować. Udało się

– mówił reprezentant zespołu Etixx-Quick Step.

Inicjatorem głównej akcji 12 km przed metą był Dries Devenyns (IAM Cycling). Jednak Belg na ostatnich 500 metrów miał problemy z przerzutką. Ostatecznie do zwycięskiego de la Cruza stracił prawie pół minuty.

Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, dlatego jestem rozczarowany. Nie mogłem zmienić biegu, a potem nie było już mocnych, by dogonić de la Cruza. Dałem z siebie wszystko, przynajmniej tyle

- tłumaczył Devenyns.

Trzy lata temu na tym wzniesieniu, co teraz de la Cruz, triumf etapowy odniósł Joaquim Rodriguez (Katusha) kończący swoją karierę.

Niesamowicie, że idę teraz jego śladem. „Purito” jest najlepszym kolarzem z Katalonii, którego kiedykolwiek znałem. Dobrze znałem ten podjazd z 2012 roku, kiedy znalazł się on w Vuelta a Asturiaa, co mi dzisiaj pomogło. Nie będzie łatwo obronić prowadzenia, przed nami przecież Covadonga. Gdybyśmy mieli teraz w planie etapy płaskie, byłbym większym optymistą

– zapowiedział de la Cruz, również pochodzący z Katalonii.

Do tej pory najlepszym kolarzem rodem z prowincji wokół Barcelony oprócz Rodrigueza był Miguel Poblet. Zmarły w kwietniu 2013 roku Poblet w 1956 roku wygrywał etapy każdego z wielkich tourów. Tylko Pierino Baffi i Alessandro Petacchi mogą się jeszcze pochwalić podobnym osiągnięciem.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: