GMP 2016: Złoto Łukasza Owsiana

Łukasz Owsian po raz drugi w karierze wygrał Górskie Szosowe Mistrzostwa Polski w elicie mężczyzn.

Wyjątkowo w tym roku, jako pierwsi na trasę ruszyli kolarze z elity. Mieli oni przed sobą 150 kilometrów, na które składało się 5 ciężkich rund z dwoma podjazdami, a także odcinek dojazdowy do mety, również z kilkoma wzniesieniami.

Jak się później okazało decydujący odjazd uformował się w początkowej fazie rywalizacji. "Miejscówkę" w ucieczce wywalczyli sobie Łukasz Owsian, Leszek Pluciński (obaj CCC Sprandi Polkowice), Michał Podlaski, Kamil Gradek (Verva ActiveJet), Kamil Zieliński (Domin Sport), Bartosz Warchoł (Whirlpool Author), Adrian Brzózka (JBG-2) i Jacek Morajko (Wibatech Fuji). Później tempa nie wytrzymał Gradek, który odczuwał zmęczenie po solowej akcji, wykonanej tuż po starcie i która trwała przez ponad jedno krążenie.

Prowadząca "7" w pewnym momencie miała 6 minut przewagi, a peleton nie był zdecydowany kiedy rozpocząć pogoń i jak mocno gonić. Z tego niezdecydowania skorzystali uciekinierzy i wszyscy zdołali ukończyć zmagania przed grupą zasadniczą.

Jako, że zespół CCC Sprandi Polkowice miał z przodu dwóch przedstawicieli mógł rozegrać końcówkę taktycznie. Najpierw zaatakował Pluciński i gdy ten jechał na czele, Owsian mógł oszczędzać siły na finisz. Kilka kilometrów przed końcem, samotny lider został doścignięty i o tym, kto stanął na najwyższym stopniu podium zadecydował sprint pod górę. Owsian miał w nim najwięcej energii i po raz drugi w karierze, a trzeci łącznie (licząc też U23), wygrał Górskie Szosowe Mistrzostwa Polski. Drugi był Zieliński, a trzeci Podlaski.

Z peletonu, wśród kolarzy U23, najszybszy był Stanisław Aniołkowski (Verva ActiveJet) i zapewnił sobie tytuł mistrza Polski. Pokonał on pechowego Alana Banaszka (CCC Sprandi Polkowice) - tuż przed metą łańcuch przeskoczył mu na mniejsze przełożenie, co go mocno spowolniło - oraz Patryka Góreckiego (KS Pogoń Mostostal Puławy).

Nie mieliśmy wyznaczonego jednego lidera na ten wyścig, ponieważ praktycznie każdy z naszej drużyny miał szanse na medal. Mieliśmy po prostu pojechać dobrze i mądrze. Sytuacja tak się ułożyła, że to ja i Leszek Pluciński załapaliśmy się do ucieczki w początkowej fazie zmagań. Wszyscy w grupce zgodnie współpracowali i zdołaliśmy razem dojechać na „kreskę” przed peletonem.

Po rundach, na odcinku dojazdowym do mety, zaczęły się w czołówce ataki,. Nikt nie był w stanie się oderwać, aż do momentu, gdy przyspieszył Leszek Pluciński. Odskoczył on na ok. 20 sekund i dzięki jego akcji mogłem spokojnie jechać w grupce, czekać na ruchy rywali i zachować siły na finiszowe metry. W samej końcówce, która prowadziła pod górę, jako pierwszy ruszył Warchoł. Zdołałem wyjść mu z koła i sięgnąć po wygraną

– skomentował swój start Łukasz Owsian.

W roli dyrektora sportowego Verva Activejet zadebiutował Łukasz Bodnar.

Rozegraliśmy dobry wyścig i możemy być zadowoleni z osiągniętego wyniku. Michał mógł walczyć o złoto, ale finałowy podjazd nie był zbyt sztywny, tak jak on to lubi. Pokazał jednak, że forma jest we właściwym miejscu przed ważnym wyścigiem Tour des Fjords. Ogromne brawa dla Stanisława Aniołkowskiego. Pojechał bardzo dojrzale i mądrze taktycznie. Ma zaledwie 19 lat i powinniśmy mieć z niego jeszcze dużo pociechy.

Również w wyścigu juniorów przez długi czas na czele jechała silna grupa, z przyszłymi medalistami. Na początku drugiego okrążenie (juniorzy mieli ich do pokonania cztery) uformowała się ucieczka w składzie: Kacper Wiszniewski (GKS Cartusia Kartuzy), Filip Maciejuk, Sebastian Konofał (obaj KS Pogoń Mostostal Puławy), Mateusz Manowski (Dobre Sklepy Rowerowe Author Pszczyna) i Wojciech Bystrzycki (UKS Mróz Jedynka Kórnik).

Na 3. rundzie do prowadzących dołączył Jakub Jąkała (KS Sokół Kęty), a na ostatniej pętli Piotr Pękala (KS Pogoń Mostostal Puławy). Obaj przeskoczyli po samotnej akcji i obaj znaleźli się wyselekcjonowanej "czwórce", która ostatecznie walczyła o medale. Na ostatnie 10 kilometrów wjechali razem z Maciejukiem i Bystrzyckim.

Podobnie jak kilka godzin wcześniej CCC Sprandi Polkowice, także ekipa KS Pogoń Mostostal Puławy miała dwa warianty rozegrania końcówki. Kilka kilometrów przed metą zaatakował Pękala, a Maciejuk mógł po prostu trzymać koło rywali. W tym jednak przypadku Pękala utrzymał prowadzenie aż do mety i mógł cieszyć się z wygranej.

Gdy do końca wyścigu pozostało ok. 400 metrów, w goniącej "trójce" miało miejsce drobne zamieszanie, gdyż Jąkała skręcił w niewłaściwą stronę na rozwidleniu i pozostali również zwolnili. Najszybciej zareagował Maciejuk i zapewnił sobie drugie miejsce. Natomiast Jąkała wykazał się niezwykłą determinacją, gdyż pomimo konieczności wykonania nawrotu, zdołał tuż przed "kreską" wysunąć koło Bystrzyckiemu i zająć 3. lokatę.

W niedzielę w szranki na starcie w Uściu Gorlickim staną przedstawicielki żeńskiej części peletonu, które walczyć będą o medale w kategoriach: elita kobiet, orliczki, juniorki oraz juniorki młodsze. W godzinach popołudniowych poznamy również najlepszych górali i góralki wśród amatorów.

KOMPLET WYNIKÓW

inf. prasowa