Prosto z Rio: Cisza przed burzą

Czas na czasówkę!

Za kilkanaście godzin zaczniemy ostatnią walkę na szosie. Jeszcze jedna wspólna mobilizacja i wracamy do domu. Tymczasem chwila wytchnienia, by pozbierać roztrzepane niedawnymi emocjami myśli i porządnie się zregenerować.

W obozie spokój. Kolarze już wczoraj sprawdzali na trasie swój sprzęt, kaski i kombinezony przygotowane do indywidualnej jazdy na czas. Wszystko co mogło i miało być zrobione zostało zrobione. Teraz czas zadbać o głowę. Paradoksalnie walka z czasem zaczyna się jeszcze przed...czasem.

Bo czas, z którym przyjdzie zmierzyć się naszym zawodnikom na trasie olimpijskiej ITT, wywiera na nich wpływ już przed wyścigiem. Najgorsze jest oczekiwanie, podczas którego nie wolno dać się pożreć narastającej w środku presji. Widzę, że każdy z nich tak naprawdę najbardziej na świecie chciałby już przejść do konfrontacji. Minuty i sekundy, z którymi będą ścigać się podczas jazdy, teraz dłużą się i rozciągają jak gumka od starych majtek...

Stop. Do startu, ani słowa więcej o czasie! No chyba, że będzie to czas spędzony na odstresowujących pogaduchach popijanych świeżym sokiem z kokosa ;-).

Pozdrowienia z Rio dla Czytelników Rowery.org przesyła Arkadiusz Wojtas, syn Tadeusza. Były kolarz. Właściciel firmy Cycling Planet  - oficjalnego dystrybutora marki RIDLEY w Polsce oraz m.in. marek Bike7, Secret Training i Supacaz.
www.e-cyclingplanet.pl

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: