Diego Rosa też z błędami proceduralnymi w testach antydopingowych

Sprawa włoskiego górala szybko wyjaśniona.

Diego Rosa (Astana) bez przeszkód może wziąć udział w wyścigu ze startu wspólnego podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Włoch w czerwcu tego roku miał kłopoty związane z zapisanymi na jego koncie przypadkami ominięcia kontroli antydopingowych, które, jak się okazało, wynikały z błędów proceduralnych

Włoski portal "Tuttobici" podał wczoraj, że Rosa ominął jeden test antydopingowy w 2015 roku, natomiast podczas krajowych mistrzostw w 2016 roku do jego listy dopisano kolejne dwa. Według prezydenta włoskiej federacji, Renato di Rocco, Włoch bezskutecznie odwoływał się w pierwszym przypadku, natomiast w sprawie dwóch testów z czerwca wdrożono oddzielne postępowanie, gdyż wskutek niezrozumienia organizatorów i przysłanych kontrolerów, ci ostatni dwukrotnie trafili w złe miejsca.

O sprawie wiedziały zarówno władze zespołu, jak i prezydent włoskiej federacji, który zapewnił, że sprawa została wyprostowana i dwa "minusy" w systemie antydopingowym rozpoznano jako jako błędy proceduralne, które nie wynikały z zachowania zawodnika.

Trzy minięcia się z kontrolerami w ciągu 12 miesięcy to złamanie zasad antydopingowych Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), zagrożone karą dyskwalifikacji.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: