Lizzie Armitstead oczyszczona po ominięciu trzech testów antydopingowych

Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) uchronił mistrzynię świata Elizabeth Armitstead przed zawieszeniem za rozmijanie się z kontrolami antydopingowymi.

Brytyjka, srebrna medalistka olimpijska z Londynu i mistrzyni świata z Richmond, w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie stawiła się na trzech testach antydopingowych, skutkiem czego była nałożona na nią tymczasowa dyskwalifikacja i groźba czteroletniej dyskwalifikacji.

Jak informuje The Telegraph, Armitstead miała nie stawić się na testach antydopingowych 20 sierpnia 2015 roku, podczas Pucharu Świata w Szwecji, 5 października 2015 roku (9 dni po wygraniu mistrzostw świata) oraz 9 czerwca 2016 roku, na tydzień przed wygraną w Aviva Women's Tour.

Brytyjska Agencja Antydopingowa (UKAD) 11 lipca tymczasowo zawiesiła Armitstead i chciała ukarać mistrzynię świata 4-letnią dyskwalifikacją, co wykluczyłoby ją z udziału w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.

Armitstead wspierana przez prawników Brytyjskiego Związku Kolarskiego (British Cycling) zaskarżyła decyzję UKAD do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie i 21 lipca wygrała sprawę, doprowadzając do wymazania pierwszego przypadku z dokumentacji. CAS przychylił się do argumentacji 27-latki, która twierdziła, że pierwszy z ominiętych testów był administracyjnym błędem kontrolującego.

Według informacji podawanych przez brytyjski brukowiec Daily Mail, kontroler antydopingowy mający przeprowadzić badanie podczas PŚ nie wyjaśnił obsłudze hotelu natury swojej wizyty o 6 rano. Ponieważ nie został wpuszczony, próbował z zawodniczką skontaktować się telefonicznie, a gdy to się nie udało, test został oflagowany jako ominięty.

Zgodnie z zasadami światowej Agencji Antydopingowej (WADA) zawodniczka objęta programem ADAMS ma każdego dnia wybrać 60-minutowy przedział czasowy i miejsce, w którym będzie dostępna w razie niezapowiedzianej kontroli antydopingowej.

Armitstead przed Trybunałem nie kwestionowała dwóch pozostałych przypadków ominięcia kontroli. W oświadczeniu wydanym przez managera zawodniczki czytamy, że test z października nie doszedł do skutku w efekcie błędnie wypełnionego ADAMSa, a nieobecność w podanym miejscu w czerwcu była wynikiem "nagłej zmiany planów wskutek choroby w rodzinie".

Jako osoba uprawiająca zawodowo sport rozumiem jak ważne jest bycie uważnym i zdaję sobie sprawę z potencjalnych konsekwencji ta sprawa mogła mieć. Chciałam podziękować Brytyjskiemu Związkowi i moim współpracownikom za wsparcie i pomoc. Chciałabym całą sprawę zostawić za sobą i po tym trudnym dla mnie i mojej rodziny czasie skupić się na igrzyskach w Rio

- czytamy w wypowiedzi zawodniczki grupy Boels Dolmans.

Cała sprawa w mediach pojawiła się dopiero na pięć dni przed igrzyskami olimpijskimi - oświadczeń w sprawie nie wydały ani British Cycling ani UKAD, które na mocy przepisów Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) nie są zobligowane do publikacji takowych informacji bez zgody zainteresowanej strony.

Armitstead w tym roku wygrała m.in. Aviva Women's Tour, Ronde van Vlaanderen czy Strade Bianche. Jej ostatnim startem było Giro Rosa, podczas którego przygotowywała się do igrzysk olimpijskich. Brytyjka nie skończyła wyścigu, wycofując się po 6 etapach.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: