Mistrzostwa Polski 2016: Piotr Konwa: "trochę żałuję, że tak późno postawiłem na szosę"

Piotrek Konwa reprezentujący TC Chrobry Scott Głogów został wicemistrzem Polski orlików w wyścigu ze startu wspólnego. Tym samym Lubuszanin skompletował swoją kolekcję medalową, bo wcześniej sięgał już po krążki zarówno w XCO, jak i przełajach.

Od tego sezonu 21-latek koncentruje się na kolarstwie szosowym. W Świdnicy były już widać efekty.

Od dłuższego czasu myślałem o tym, żeby całkowicie przestawić się na szosę i trochę żałuję, że podjąłem tę decyzję trochę za późno, bo teraz w U23 nie zostało mi zbyt dużo czasu. Postaram się go wykorzystać  jak najlepiej. Będąc w juniorach byłem szesnasty na mistrzostwach świata na czas, szósty w Pucharze Świata, więc szło mi nieźle

– mówił Konwa.

W sobotę należał do grupki dnia, na ostatniej rundzie tworzył czołówkę razem Michałem Palutą (CCC Sprandi Polkowice). Na finałowej też pętli doszło do pewnego incydentu.

Nie do końca jestem zadowolony z mojego rezultatu. Jechaliśmy razem z Michałem, akurat ja znajdowałem się na zmianie. Podjechał do niego samochód techniczny, rozmawiali między sobą. Widziałem, że auto jest blisko mnie, a przed nami zakręt w prawo. Samochód zaczął się niebezpiecznie zbliżać, ja odbijałem, odbijałem i odbijałem. Niestety auto CCC uderzyło w moją przerzutkę, ta zaklinowała się w kole

– tłumaczył młodszy z braci Konwa.

Samochód Chrobrego jechał za jego drużynowym kolegą, nie było szansy na szybką zmianę roweru.

Grupa CCC chciała dać mi swój, ale nie pasowały pedały. Od mojej drużyny dostałem potem inny zastępczy po koledze z zespołu, nieco niższym ode mnie, więc pozycja na rowerze była również niezbyt optymalna. Z drugiej strony cieszę się, że mimo skurczy, które wynikały z tej innej pozycji, dojechałem do mety z medalem

– mówił Konwa, który dużo trenował na mistrzowskiej trasie.

Wiedziałem więc, gdzie mogą pójść kluczowe akcje, byłem na nie przygotowany. Dobrze kręcili moi koledzy z grupy, którzy na pierwszej rundzie wyprowadzili mnie do przodu, dzięki czemu mogłem zabrać się na Palczyku w ucieczkę, kontrolowali rozwój sytuacji z tyłu

– dodał Piotrek, który teraz wystąpi w Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków oraz wraz z reprezentacją Tour de Pologne.