Tour de Suisse 2016: Ion Izagirre rośnie na lidera Movistaru

27-letni Bask tym razem na podium szwajcarskiego wyścigu WorldTour.

Ion Izagirre drugim miejscem w Tour de Suisse potwierdził przynależność do grupy kolarzy specjalizujących się w wyścigach tygodniowych. Zwycięzca Tour de Pologne z 2015 roku w ostatnich trzech sezonach stopniowo stawia kolejne kroki i notuje coraz lepsze rezultaty w wyścigach etapowych, wyróżniając się coraz lepszą jazdą na czas i niezwykle powtarzalnymi występami na górskich odcinkach.

W ekipie opartej na doświadczonym Alejandro Valverde i młodym Nairo Quintanie, 27-letni zawodnik powoli buduje sobie pozycję lidera, odpowiedzialność przejmując póki co w wyścigach tygodniowych. W tym roku - wyścigach WorldTour, po raz drugi stając na podium imprezy prestiżowego cyklu.

Izagirre wygrał jazdę indywidualną na czas podczas Tour de Suisse, a na ostatnim etapie finiszował trzeci, w klasyfikacji końcowej przegrał tylko o 12 sekund z Miguelem Angelem Lopezem (Astana).

Po zwycięstwie na czasówce czułem sporą presję by wykończyć całotygodniowy trud i zakończyć zmagania na podium. Wiedzieliśmy, że walka toczy się do samego końca, tym bardziej, że krótsza trasa oznaczała znacznie bardziej dynamiczne ściganie. Trzeba było pilnować rywali, którzy zaliczają sie do czołowych górali, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze i drugie miejsce to dobry wynik na koniec tego wyścigu

- mówił w Davos 27-latek.

Bask na trasie niemal 17-kilometrowej próby pokonał nie byle kogo - nie tylko w tyle zostawił liderów czołowych ekip, ale o 19 sekund pobił samego Fabiana Cancellarę (Trek-Segafredo). Niewielkie różnice oznaczały jednak, że walka o podium toczyła się będzie do ostatniego metra na skróconym z powodu złych warunków atmosferycznych etapie.

Po tym jak organizatorzy wykreślili z rozkład Albulapass, etap zmienił się w czasówkę. Plan był taki by trzymać się najlepszych górali, nie odstępować ich. Miguel Ángel López, Van Garderen i Pantano byli bardzo mocni, ale ja kręciłem lepiej z kilometra na kilometr i dogoniłem ich na zjeździe

- opisywał zadowolony lider Movistaru, który dzięki umiejętnościom zjazdowym zdołał nadrobić nad Andrew Talanskym (Cannondale) i na ostatnim etapie przesunął się na drugie miejsce.

Dla kolarza z baskijskiej miejscowości Ormaiztegi to już kolejna wysoka lokata w ważnym wyścigu etapowym - Izagirre w tym roku był 4. w Volta a Comuniatat Valenciana, 2. w Volta ao Algarve, 5. w Paryż-Nicea i 3. w Tour de Romandie

Ten sezon układa się niezwykle dobrze. Wiem już, że wyścigi tygodniowe, rozstrzygające się na czasówkach i niezbyt stromych podjazdach, są dla mnie stworzone. Przygotowuję się najlepiej jak potrafię, a moje psychiczne nastawienie jest też inne po wynikach osiągniętych od lutego

- zaznaczył.

Izagirre w tym tygodniu wystartuje jeszcze w krajowych mistrzostwach, które mają być ostatnim testem przed wyłonieniem dziewiątki kolarzy do składu na Tour de France.

Jeśli pojadę na Tour, chciałbym pomóc Nairo w stanięciu na podium

- zadeklarował.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: