Marc Goos - zdrowy, lecz nie jeździ

Od 2013 roku Marc Goos jeździ dla drużyny LottoNL-Jumbo. Jednak po upadku w Tour de Suisse dwa lata temu, kiedy złamał kość biodrową, Holender nie wystartował już w żadnym wyścigu UCI.

Przed tym sezonem Goos nie wziął udziału w oficjalnej prezentacji swojego teamu, ponieważ lekarze uznali, że 26-latek nie jest w stanie walczyć na najwyższym poziomie. Goos, którego „biografia” kontuzji zawiera złamany obojczyk, nadgarstek i... znowu biodro, nie chciał się poddać. Wstawiono mu sztuczne biodro. Za operację zapłacił z własnej kieszeni.

Ostatnio pojawił się na trasie Kermiskoers, rywalizację zakończył na 28. miejscu. Mimo tego kierownictwo LottoNL-Jumbo nie nominuje go do składu na imprezy wyższych kategorii zaliczanych do kalendarza Unii. Dlaczego? Proteza nie zyskała atestu holenderskiego związku ortopedów (NOV), którzy są zdania, że istnieje ryzyko – pięcioprocentowe –, iż w przeciągu pięciu następnych lat potrzebny będzie kolejny zabieg.

Podobna operacja jest w Holandii, w przeciwieństwie do Belgii, a Goosem zajęli się lekarze w Gandawie, zakazana.

Szefostwo LottoNL-Jumbo powołuje się na ekspertyzę NOV, NOV z kolei... dziwi się LottoNL-Jumbo.

Kolarz, który teoretycznie może się ścigać, nie ściga się, ponieważ proteza nie ma naszej akceptacji. Jestem tym wszystkim bardzo zdziwiony. Nie chcemy, by nasze zasady i poglądy przeszkadzały komuś w wykonywaniu swojej pracy

– powiedział przewodniczący NOV Chris van der Togt.

LottoNL-Jumbo uważa, że nie robi niczego złego, rok temu rozmawiano z Goosem i wytłumaczono mu, jak będzie wyglądała jego przyszłość. Po tym sezonie kończy się kontrakt Goosa z niderlandzką ekipą.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: