Tom Boonen za zwiększeniem ilości pojazdów w peletonie

Mniej motorów ma zapewnić bezpieczeństwo w peletonie. Tom Boonen uważa jednak, że ilość pojazdów z tzw. obsługi powinna zostać zwiększona.

Jeśli będzie więcej pojazdów, wtedy nie będą one musiały tak często mijać oraz wyprzedzać peleton. Obecnie kierujący są bardzo podenerwowani faktem, że muszą regulować ruch w peletonie. Motory są wszędzie. Z tyłu, z przodu, by oznaczyć krzyżówkę, rondo czy wskazać odpowiednią drogę. Bez nich wyścigi w ogóle by się nie odbyły

– mówił zawodnik teamu Etixx-Quick Step w rozmowie z Het Nieuwsblad.

Doświadczony Belg sądzi, że powiększenie kolumny zmechanizowanej spowoduje zmniejszenie presji czasu, która spoczywa teraz na motocyklistach i marshalle.

Wyprzedzanie peletonu nie jest niebezpieczne pod warunkiem, że manewr ten wykonuje się we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Problem polega na tym, że nierzadko moment ten jest wymuszony. Więcej pojazdów nie zmieniłoby kolarstwa czy wyścigów, ale zmniejszyłoby sytuacje stresowe

– dodał Boonen.

Inny pomysł ma Jempi Jooren. Komisarz Międzynarodowej Unii Kolarskiej zaproponował, by motocykle jeździły nie przed, obok czy za peletonem, tylko specjalnie wytyczonymi innymi szlakami alternatywnymi. Organizatorzy są na pewno zupełnie innego zdania, bo byłoby ciężko sprostać temu zadaniu pod względem logistycznym.

Dyskusja na temat bezpieczeństwa w kolarstwie i roli motorów znowu nabrała tempa po incydencie w trakcie 3. etapu Baloise Belgium Tour, kiedy zderzyły się ze sobą dwa motocykle, w wyniku czego wielu kolarzy wylądowało na asfalcie. Stig Broeck (Lotto-Soudal), który najbardziej ucierpiał w kraksie, musiał się poddać dwóm operacjom, ponieważ jego ciśnienie podczaszkowe poskoczyło.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: