Baloise Belgium Tour 2016: Stig Broeckx w śpiączce

Stig Broeckx znajduje się w stanie śpiączki farmakologicznej po upadku na trasie sobotniego etapu Baloise Belgium Tour. W wyniku zderzenia dwóch motorów z kolumny doszło do masowego karambolu.

Do groźnej sytuacji doszło na 65 km, na zjeździe z Mont Rigi. Jak podawała ekipa Cofidis, ucierpiało 19 zawodników, 11 wymagało pomocy lekarza. Broeckx został samolotem przetransportowany do szpitala w niemieckim Akwizgranie.

Kolarz Lotto-Soudal ma dwa krwiaki na mózgu. Prawdopodobnie obejdzie się bez operacji, ponieważ nie stwierdzono fraktury czaszki. Zamiast tego Broeckx doznał złamania oczodołu. W przeciągu zaledwie roku jest to jego trzecia kraksa i trzecia kontuzja. Podczas ubiegłorocznego Giro d’Italia złamał obojczyk. Powtórkę zaliczył w trakcie Kuurne-Bruksela-Kuurne, kiedy został potrącony przez... motocykl.

Fredrik Ludvigsson (Giant-Alpecin), którego w lutym rozjechała w Hiszpanii brytyjska turystka niepotrafiąca jeździć samochodem, złamał kość łódeczkowatą nadgarstka, a Pieter Jacobs (Crelan) wraca do domu z dwoma złamanymi kręgami.

Przypomnijmy, że nie jest to pierwszy incydent z udziałem pojazdów z obsługi. Najpoważniejszy w skutki miał miejsce na trasie Gandawa-Wevelgem – motocykl przygniótł Antoine Demoitie, który potem zmarł.

Tony Martin (Etixx-Quick Step) w momencie dzisiejszego wypadku kręcił z przodu w ucieczce. Doszły go jednak słuchy, jak on wyglądał.

Prawdopodobnie podczas mijania grupy motor został wyrzucony na pobocze, gdzie upadł ciągnąc za sobą drugi. Potrzebujemy okrągłego stołu, przy którym zasiedliby organizatorzy, UCI, zespoły, zawodnicy, by uchwalić jasne standardy i reguły bezpieczeństwa oraz zasady dla pojazdów z kolumny. Wydarzyło się już o wiele za dużo

– tłumaczył Niemiec.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: