Giro d'Italia 2016: wypowiedzi po 5. etapie

W dniu urodzin Marcela Kittela najlepszy na 5. etapie Giro d’Italia okazał się jego rodak Andre Greipel (Lotto-Soudal).Dla „Gorilli” jest to czwarte etapowe zwycięstwo we włoskiej imprezie w swojej karierze.

W finiszu starałem się, żeby nikt mnie nie zablokował. Do mety było 300 metrów, czułem się jednak dobrze, więc postanowiłem rozpocząć sprint. Jako drużyna pojechaliśmy dzisiaj mądrze taktycznie. W samej końcówce kawał znakomitej roboty wykonał dla mnie Jurgen Roelandts

– powiedział Greipel.

Kittel, który nie sprawił sobie samemu w Benevento prezentu.

To nie był normalny sprint, ponieważ w trakcie dnia było kilka wspinaczek. Szczerze powiedziawszy szanse dla mnie były marne. Sprint był szalony, nie chcę powiedzieć, że w stylu włoski, ale...

– tłumaczył reprezentant grupy Etixx-Quick Step.

Prowadzenie w klasyfikacji generalnej utrzymał Tom Dumoulin (Giant-Alpecin).

Prędkość w finale była szalona tak samo, jak cały etap. Ale takiego przebiegu się spodziewaliśmy. Sprint to jeden wielki chaos, był niebezpieczny. Już wiem, dlaczego mówi się, że sprint we Włoszech wygląda inaczej. Jutro nie powinienem stracić zbyt wiele czasu

– mówił Holender.

Damiano Cunego za to nadal prowadzi w klasyfikacji górskiej.

Wczoraj nadarzyła się okazja, by zgarnąć koszulkę, dzisiaj musieliśmy ją obronić. Dobrze mi się kręciło. Wiem, że trykot mogę stracić na najtrudniejszych górskich odcinkach, lecz jutro powalczę

– uważa kolarz teamu Nippo-Vini Fantini.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: