Karpacki Wyścig Kurierów 2016: etap 4

Nowozelandczyk Hamish Schreurs (Klein Constantia) wygrał 8. edycję Karpackiego Wyścigu Kurierów.

Schreurs, zwycięzca prologu i trzeciego etapu, w klasyfikacji generalnej pokonał o 11 sekund Michała Palutę (CCC Sprandi Polkowice) oraz Niemca Maxa Kantera (LKT Brandenburg).

Ostatni etapu zakończył się nieco niespodziewanie - po tym jak źle pokierowana została pierwsza z grup, o zwycięstwo walczyli zawodnicy drugiej, a odcinek padł łupem Norwega Kena-Leviego Eikelanda (Team FIXIT.no), który na mecie zameldował się 7 sekund przed Polakami - Mateuszem Grabisem (TC Chrobry Scott Głogów) oraz Karolem Kuklewiczem (TKK Pacifc Toruń).

Sędziowie zwycięstwo przyznali pierwszym kolarzom drugiej grupy, czołówce naliczając czas i różnicę zanotowane na 3 kilometry przed metą, gdyż do całego zajścia doszło w strefie ochronnej, 2 kilometry przed metą.

Ostatniego dnia Karpackiego Wyścigu Kurierów słoneczną pogodą kolarze przywitani zostali w Żabnie, skąd wyruszyli na liczącą 130 kilometrów trasę do Tarnowa. Choć była to już końcówka zmagań w Karpackim, nie było mowy o żadnej taryfie ulgowej. Był to królewski odcinek wiodący dwukrotnie przez wymagające podjazdy pod Lubinkę i „Golgotę” w okolicy Dąbrówki Szczepanowskiej, gdzie wyznaczone były premie górskie CCC.

Festiwal ataków rozpoczął się tuż po starcie ostrym wyznaczonym przy stadionie w Niecieczy. Aktywność peletonu była duża, ale nie przełożyło się to na uformowanie żadnej ucieczki i na
pierwszej premii lotnej Janom grupa zameldowała się w komplecie.

Skoki jednak trwały w najlepsze i w końcu na prowadzeniu uformowała się grupa odjazdowa w składzie: Marcin Karbowy (Reprezentacja Polski), Yauheni Akhramenka (Reprezentacja Białorusi), Venantas Lasinis (Reprezentacja Litwy), Petr Rikunov (Reprezentacja Rosji), Yuriy Natarov (Astana City), Jasper Frahm (LKT Team Brandenburg), Ilya Klepikov (ISD Jorbi), Patryk Wewiór (Tarnovia Tarnowo Podgórne), Maciej Kasperkiewicz (Pogoń Mostostal Puławy) oraz Anton Moruha (KYIV Regional Team). Uzyskali oni 40 sekund przewagi, ale pierwszy podjazd pod Lubinkę rozbił stawkę. Do premii górskiej na 47. kilometrze jako pierwsi wspięli się Lasinis, Rikonuv i podążający za ich kołami Nikolay Cherkasov (Reprezentacja Rosji).

Na zjeździe peleton podzielił się co prawda na dwie części, ale po wjeździe na szerszą, bardziej płaską drogę wszyscy się zjechali. Długo to jednak nie trwało, bowiem kolarze dotarli w końcu do najcięższego podjazdu całego wyścigu - „Golgoty”. Blisko 3 kilometry wspinaczki o nachyleniu dochodzącym miejscami nawet do 18% zrobiło swoje i mocno okroiło peleton. Pod premię zaatakowali Evgenii Koberniak (Reprezentacja Rosji) i Ward Jaspers (Lotto Soudal U23) oraz Nuno Bico (Klein Contantia) i to oni zgarnęli punkty na kresce.

Na 50 kilometrów przed metą kolejną próbę odjazdu podjęli Marcin Karbowy (Reprezentacja Polski), Michael Kukrle (Reprezentacja Czech), Julien Mortier (Color Code Rden’Beef U23) i Jasper Frahm (LKT Team Brandenburg), którzy ambitnie walczyli na podjeździe pod Golgotę, ale niestety nie wszystkim było dane osiągnąć szczyt przed dobrze radzącą sobie na podjeździe grupą zasadniczą. Na premii na 96. kilometrze na prowadzeniu obecni byli jeszcze Kukrle i Mortier, ale chwilę później zostali już schwytani.

Na zjeździe peleton rozciągną się, a następnie mocno się podzielił. Gdy sytuacja nieco się ustabilizowała, czołówkę wyścigu stanowiła grupa około 30 zawodników, w której mocno reprezentowane były m.in. ekipy CCC Sprandi Polkowice, LKT Team Brandenburg, Lotto Soudal U23, Tirol Cycling Team czy Astana City. Nie brakowało tam też lidera klasyfikacji generalnej LOTTO Hamisha Schreursa wraz z jego kolegami z Klein Contantia. Ich przewaga nad kolejną grupą wynosiła 40 sekund.

Wszystko wskazywało na to, że taki układ sił na trasie utrzyma się już do samej mety w Tarnowie, jednak niespodziewanie, na zaledwie półtora kilometra do mety, grupa lidera została źle skierowana na skrzyżowaniu. Doprowadziło to do sporego zamieszania i ostatecznie okazało się, że to kolarze z drugiej grupy wcześniej dotarli na kreskę. Jako pierwszy przekroczył ją Levi-Ken Eikeland (Fixit.no), wyprzedzając Mateusza Grabisa (TC Chrobry Scott Głogów) i Karola Kuklewicza (TKK Pacific Toruń).

Ponieważ do niecodziennego zdarzenia doszło już w strefie ochronnej obejmującej finałowe 3 kilometry, „zagubieni” kolarze nie ponieśli de facto strat w klasyfikacji generalnej LOTTO i ta nie uległa szczególnym zmianom. Zwycięzcą całego wyścigu został Hamish Schreurs (Klein Contantia), obok którego na podium stanęli Michał Paluta (CCC Sprandi Polkowice) i Max Kanter (LKT Team Brandenburg).

Wyniki 4. etapu Karpackiego Wyścigu Kurierów 2016 (2.2U), Żabno - Tarnów (130 km):


1. Ken-Levi Eikeland (Team FIXIT.no)                       3:12:47
2. Mateusz Grabis (TC Scott Chrobry Głogów)                  00:07
3. Karol Kuklewicz (TKK Pacific Toruń)
4. Vladyslav Pohorelov (Reprezentacja Ukrainy)
5. Aaron Verwilst (Lotto Soudal U23)
6. Szymon Rekita (Altopack)
7. Matteo Alban (Altopack)
8. Francesco Acco (Life Team)
9. Wojciech Sykała (Tarnovia Tarnowo Podgórne)
10. Taras Shevchuk (Reprezentacja Ukrainy)

KOMPLET WYNIKÓW

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: