Alexander Kristoff: "nie jestem fanem bruku"

Paryż-Roubaix nie jest ulubionym wyścigiem Alexandra Kristoffa, choć dwukrotnie zajmował już miejsca w pierwszej dziesiątce.

Norweg po prostu nie jest wielkim zwolennikiem kocich łbów. Dobrze daje sobie radę z kostką np. na Ronde van Vlaanderen – zwycięstwo w 2015 roku –, ale bruk „Piekła Północy” zawodnikowi teamu Katusha już nie leży.

Nie jest ze mnie wielki fan bruków. Niezbyt dobrze się na nich czuję. Bruk Roubaix jest zupełnie innym brukiem niż we „Flandryjskiej Piękności”. Pasaże są płaskie, bardzo często jakość położonej kostki pozostawia wiele do życzenia jak Carrefour de l`Arbre

– podzielił się swoimi spostrzeżeniami 28-latek.

Mimo tego Kristoff zapowiedział, że spróbuje wykręcić lepszy wynik niż w 2013 (9. miejsce) i 2015 roku (10. miejsce).

Podczas treningu nie padało. Chciałbym, by w niedzielę również było sucho, bo jeśli będzie padać, wtedy zaczną się problemy

– dodał.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: