Prezentacja Ronde van Vlaanderen 2016

rvv2016-plakat

To ten czas. W najbliższą niedzielę czeka nas jubileuszowa 100. edycja "Flandryjskiej Piękności".

Kolarze już na dobre wprawili się w jazdę po brukach. 27 lutego rozpoczęli kampanię podczas Omloop Het Nieuwsblad. Mieli ponad miesiąc, aby na dobre przypomnieć sobie specyfikę belgijskich szos. To co ich spotka w niedzielę przebije jednak wszystko to, co doświadczyli w E3 Harelbeke czy Gandawa Wevelgem. Atmosfera będzie niepowtarzalna. Kibice z całego świata zagrzeją  swoich faworytów do walki, obsiadając tłumnie kluczowe "helligen".

Ronde van Vlaanderen to legendarny wyścig. Jeden z pięciu monumentów obok Mediolan-San Remo, Paryż-Roubaix, Liege-Bastonge-Liege i Il Lombardia. Można się kłócić o to, który z nich jest najważniejszy, natomiast jedno jest pewne - Ronde jest piękna, najpiękniejsza, a wygrywają tylko najlepsi, po ponad 250 kilometrów jazdy po flandryjskich dróżkach zwycięstwem w Oudenaarde na zawsze zapisując się na kartach historii.

W tym roku czeka nas batalia o miano najlepszego kolarze w historii Ronde van Vlaanderen. Dwóch zawodników, dwóch mistrzów może odnieść swoje czwarte zwycięstwo i tym samym zostać samodzielnym rekordzistą.

Szansę na zostawienie w tyle takich sław jak Achiel Buysse, Fiorenzo Magni, Johan Museeuw i Eric Leman mają Fabian Cancellara i Tom Boonen. Żaden z młodych wilków nie odda im jednak zwycięstwa za darmo, co zapowiada długą i piekielnie ciężką batalię po wymarzoną wiktorię i podziw milionów widzów.

100. edycja wyścigu Dookoła Flandrii będzie ważna dla polskich kibiców, ponieważ pierwszy raz w historii wystartuje tu polska ekipa - CCC Sprandi Polkowice. W jej składzie zobaczymy sześciu Polaków: Tomasza Kiendysia, Adriana Kurka, Jarosława Marycza, Bartłomieja Matysiaka, Patryka Stosza i Michała Palutę.

Po raz pierwszy też nazwisko kolarza znad Wisły wymieniane jest w gronie faworytów. Michał Kwiatkowski poprowadzi Team Sky, wspierany przez Michała Gołasia.

Trasa

Kolorowy o 10:15 peleton wyruszy z Brugii, zwanej "Wenecją Północy". Pierwsze 104 kilometry to jazda w płaskim terenie. Zabawa rozpocznie się 152 kilometry przed metą, od znamiennego podjazdu Oude Kwaremont, za którym znajdą się nie mniej znane "helligen" (podjazdy po kostce) oraz "pave" (płaskie odcinki bruku).

Kluczowa w kontekście wydarzeń na trasie wyścigu jest kombinacja Oude Kwaremont-Paterberg. Zawodnicy zostaną na tę próbę wystawieni dwukrotnie. Rywalizacja w decydującą fazę powinna wejść przed 200 kilometrem, kiedy kolarze po raz pierwszy pokonają wymienioną parę podjazdów. Żeby nie było za prosto, to zaraz po Paterbergu czeka morderczy Koppenberg, następnie pokonają Steenbeekdries, Taaienberg i Krusiberg, żeby ruszyć na ostatnie spotkanie z "helligen" - duetem Oude Kwaremont-Paterberg.

Finisz zawodników w Oudenaarde, po 255 kilometrach, jest spodziewany około godziny 16:30.

Podjazdy „Flandryjskiej Piękności” 2016:

rondevanvlaanderen2016

1. (151,9 km mety) Oude Kwaremont (2200 m; 4% – maks. 11,6%; 1500 m bruk)
2. (141,4 km) Kortekeer (1000 m; 6,4% – maks. 17,1%)
3. (133,7 km) Eikenberg (1200 m; 5,2% – maks. 10%; 1200 m bruk)
4. (130,6 km) Wolvenberg (645 m; 7,9% – maks. 17,3%)
5. (118,4 km) Molenberg (463 m; 7% – maks. 14,2%; 300 m bruk)
6. (97,9 km) Leberg (950 m; 4,2% – maks. 13,8%)
7. (93,8 km) Berendries (940 m; 7% – maks.12,3%)
8. (88,5 km) Valkenberg (540 m; 8,1% – maks. 12,8%)
9. (77,9 km) Kaperij (1000 m; 5,5% – maks. 9%)
10. (70,5 km) Kanarieberg (1000 m; 7,7% – maks. 14%)
11. (54,6 km) Oude Kwaremont (2200 m; 4% – maks. 11,6%; 1500 m bruk)
12. (51,2 km) Paterberg (360 m; 12,9% – maks. 20,3%; 360 m bruk)
13. (44,6 km) Koppenberg (600 m; 11,6% – maks. 22%; 600 m bruk)
14. (39,2 km) Steenbeekdries (700 m; 5,3% – maks. 6,7%)
15. (36,7 km) Taaienberg (530 m; 6,6% – maks. 15,8%; 500 m bruk)
16. (26,5 km) Kruisberg/Hotond (2500 m; 5% – maks. 9%; 450 m bruk)
17. (16,7 km) Oude Kwaremont (2200 m; 4% – maks. 11,6%; 1500 m bruk)
18. (13,2 km) Paterberg (360 m; 12,9% – maks. 20,3%; 360 m bruk)

Faworyci

Na starcie w Brugii zaprezentują się 24 zespoły. 18 znanych z WorldTour i 7 szczęśliwców z "dzikimi kartami" - Topsport Vlaanderen - Baloise, Wanty - Groupe Gobert, Bora-Argon 18, CCC Sprandi Polkowice, Direct Energie, Roompot - Oranje Peloton i Southeast-Venezuela.

Listę startową, jako obrońca tytułu otwiera Alexander Kristoff (Team Katusha). Norweg marzy o powtórce z ubiegłego roku, kiedy nie dał najmniejszych szans rywalom i uniósł ręce w geście triumfu ma mecie w Oudenaare. Jego forma jest we właściwym miejscu, co pokazał ostatni wyścig w De Panne, gdzie wygrał brukowy etap i  zajął 2. miejsce w klasyfikacji generalnej, jednak w tym roku do pokonania będzie miał o wiele groźniejszych rywali.

fot. ANSA / PERI - CARCONI

fot. ANSA / PERI - CARCONI

Jednym z nich i głównym pretendentem do zwycięstwa będzie Fabian Cancellara (Trek-Segafredo). Szwajcar na swój ostatni sezon w karierze przygotował formę, która nawiązuje do jego najlepszych lat. "Spartakus" wszędzie, gdzie startuje, melduje się w czołówce. Jego najważniejsze wyniki z tego roku to zwycięstwo w Strade Bianche i triumf na etapie jazdy indywidualnej w Tirreno-Adriatico. W ostatnim tygodniu dwukrotnie meldował się na 4. miejscu w E3 Harelbeke i Gandawa-Wevelgem. W niedzielę będzie niezwykle zmotywowany, aby odnieść swój czwarty triumf w Ronde van Vlaanderen i stać się samodzielnym liderem w klasyfikacji zwycięzców.

Jego rywalem, który na starcie stanie z takim samym planem będzie Tom Boonen (Etixx-Quick Step). To będzie nie lada gratka dla kibiców kolarstwa - po raz ostatni zobaczyć dwóch wielkich mistrzów jazdy po brukach  walczących o zwycięstwo w "Piękności". Niestety Belg nie jest w tym roku w najwyższej formie i może nie podołać Szwajcarowi. Na szczęście dla Etixx we Flandrii zobaczymy Nikiego Terpstrę. Holender ma na swoim koncie triumf w Paryż-Roubaix sprzed dwóch lat, a rok temu wywalczył drugie miejsce w Ronde. Wachlarz mocnych kart dopełnia Czech Zdenek Stybar, który na bruku radzi sobie świetnie, czego dowiódł 2. miejscem w Paryż-Roubaix 2015.

Peter Sagan (Tinkoff) wygrał swój pierwszy wyścig w tęczowej koszulce - Gandawa Wevelgem - więc jego apetyt na zwycięstwo w pierwszym monumencie w karierze tylko wzrósł. To będzie szósty start Słowaka w "De Ronde". Najbliżej zwycięstwa był w 2013 roku, kiedy uległ jedynie Fabianowi Cancellarze. Forma mistrza świata jest znakomita, wszystko zależy od jego nóg i głowy... a może i od odrobiny szczęścia, którego w dużych wyścigach zdawało się mu brakować.

Ostatnio z chorobą zmagał się Greg Van Avermaet (BMC Racing Team), jednak to nie powinno  go wykluczyć z walki o "Piękność". Belg jest już zdrowy, co pokazał zajmując 9. miejsce w Gandawa-Wevelgem. Wcześniej demonstrował świetną formę, wygrywając Tirreno-Adriatico i Omloop Het Nieuwsblad. Van Avermaet dwa lata temu był tu drugi, rok temu trzeci, więc teraz przyszedł czas na zwycięstwo.

fot. ANSA / PERI - ZENNARO

fot. ANSA / PERI - ZENNARO

Po fenomenalnym zwycięstwie w E3 Harelbeke do rangi jednego z faworytów Ronde van Vlaanderen urósł Michał Kwiatkowski (Team Sky). Polak powraca na flandryjskie drogi po dwóch latach nieobecności, ale tym razem w roli lidera zespołu. Podzieli ją z Geraintem Thomasem. Walijczyk wygrał w tym roku Volta ao Algarve i Paryż-Nicea, a start w Ronde będzie dla niego pierwszym spotkaniem z brukami w A.D. 2016.

Agresywną jazdę zapowiada Tiesj Benoot (Lotto Soudal). Młody Belg przed rokiem przebojem wdarł się do czołówki brukowców zajmując 5. lokatę w Ronde van Vlaanderen. Wydaje się, że w ty roku postawił kolejny krok naprzód, o czym świadczy 3. miejsce w Omloop Het Nieuwsblad i 7. w E3 Harelbeke. Benoot będzie współpracował z Jurgenem Roelandtsem. 30-latek ma na swoim koncie dwa miejsca na podium monumentów - 3. miejsca we "Flandrii" (2013) i tegorocznym Mediolan-San Remo

Na właściwe tory powrócił Sep Vanmarcke (LottoNL - Jumbo). Drugi zawodnik Paryż-Roubaix (2013) i trzeci kolarz "De Ronde" (2014) jest jednym z najlepszych zawodników jeżdżących po brukach, acz często mającym pecha. Ostatni występ w Gandawa-Wevelgem, gdzie pokonał go tylko Peter Sagan, świadczy o tym, że dyspozycja jest odpowiednia i trzeba ją jak najlepiej wykorzystać w niedzielę.

Warto wspomnieć nazwisko Larsa Booma (Astana). Holender nie mógł się ostatnio odnaleźć, ale 6. miejscem w E3 Harelbeke pokazał, że nie zapomniał jak jeździć po brukach. Jeśli wszystko zagra tak jak powinno to w niedzielę może okazać się groźny dla "tuzów" tego wyścigu.

W czołowej dziesiątce zakręcić się też mogą Filippo Pozzato (Southeast-Venezuela), Heinrich Haussler (IAM Cycling), Sebastian Langeveld (Cannondale), Martin Elmiger (IAM Cycling) czy Jens Keukeleire (Orica GreenEDGE).

fot. QCF/Paumer/Kåre Dehlie Thorstad

fot. QCF/Paumer/Kåre Dehlie Thorstad

Wyścig kobiet

Panie będą się ścigały na dystansie 141,2 km, ze startem (10:15) i metą (około 15:00) w Oudenaarde, a impreza jest kolejną odsłoną WorldTouru. Trasa poprowadzi przez 10 wzniesień, sama końcówka tym samym układem co u panów.

Na starcie najlepsze ekipy z liderką WorldTouru i mistrzynią świata Elizabeth Armitstead (Boles Dolmans), która zmierzy się z takimi zawodniczkami jak Jolien D’Hoore i Emmą Johansson (Wiggle High5), Annemiek van Vleuten (Orica-AIS) czy Pauline Ferrand-Prevot i Anną Van Der Breggen (obie Rabo Liv).

W ubiegłym roku po samotnym rajdzie triumf odniosła Elisa Longo Borghini (Wiggle High5), przed D’Hoore i Van Der Breggen.

We Flandrii powalczą 17. w zeszłym sezonie Eugenia Bujak (BTC City Ljubljana), 22. - Katarzyna Niewiadoma (Rabo Liv) i 48. - Małgorzata Jasińska (Ale Cipollini) oraz debiutująca Anna Plichta (BTC City Ljubljana).

Rozkład podjazdów:

1. (95,1 km do mety) Wolvenberg (645 m; 7,9% – maks. 17,3%)
2. (82,8 km) Molenberg (463 m; 7% – maks. 14,2%; 300 m bruk)
3. (62,3 km) Wolvenberg (645 m; 7,9% – maks. 17,3%)
4. (58,3 km) Berendries (940 m; 7% – maks.12,3%)
5. (52,9 km) Valkenberg (540 m; 8,1% – maks. 12,8%)
6. (42,2 km) Kaperij (1000 m; 5,5% – maks. 9%)
7. (34,9 km) Kanarieberg (1000 m; 7,7% – maks. 14%)
8. (26,5 km) Kruisberg/Hotond (2500 m; 5% – maks. 9%; 450 m bruk)
9. (16,7 km) Oude Kwaremont (2200 m; 4% – maks. 11,6%; 1500 m bruk)
10. (13,2 km) Paterberg (360 m; 12,9% – maks. 20,3%; 360 m bruk)

Wyścig kobiet będzie transmitowany na żywo w internecie z komentarzem w języku angielskim.

Historia

Wyścig po raz pierwszy rozegrano w 1913 roku. Od tamtego roku tylko trzykrotnie nie został przeprowadzony, a przeszkodą stała się  I wojna światowa. Trasa imprezy, a także miejsca startu i mety, ulegały kilkukrotnie zmianom. Przed II wojną światową wyścig rozgrywano zazwyczaj tego samego dnia co Mediolan–San Remo, co wyjaśnia fakt, że do 1949 roku, z wyjątkiem jednej edycji, wszystkie laury przypadały Belgom.

Zobacz też: Łukasz Gadzała - Narodziny "Flandryjskiej Piękności"

Jak dotąd rekord w liczbie zwycięstw zatrzymał się na cyfrze 3. Trzykrotne zwycięstwo w swoich palmarès mają: Achiel Buysse, Fiorenzo Magni, Eric Leman, Johan Museeuw, Tom Boonen i Fabian Cancellara.

Ciekawe edycje z dawnych lat:

1939:

Karel Kaers wygrał wyścig przez przypadek. W zasadzie niczego takiego nie planował, nie miał zamiaru wygrać. Flandrię potraktował jako trening przed Paryż-Roubaix – chciał przejechać cześć trasy, a potem wrócić do domu. Początkowo wszystko szło po jego myśli. Wsiadł w samochód i dojechał do Kwaremontu. Stamtąd na rowerze pojechał 40 kilometrów na start do Gandawy. Na samym początku wyścigu zabrał się w ucieczkę, prąc do przodu ile sił w nogach – wiedział przecież, że nie jedzie do mety, a imprezę skończy, gdy dojedzie do swojego samochodu.

Stało się jednak inaczej. Kaers na Kwaremoncie miał ponad minutę przewagi, ale jego plan spokojnego treningu wziął w łeb – samochodu nie było. Rad nie rad, Belg przycisnął jeszcze mocniej i dojechał do mety, gdzie dowiedział się, że samochodem zajął się jego manager. Tym samym przeparkowanie auta sprawiło, że Kaers stał się najmłodszym kolarzem, który we „Flandryjskiej Piękności” triumfował.

1969:

Faworytem był nie kto inny jak Eddy Merckx, który w tym okresie miał już za sobą triumf w Mediolan-San Remo, Paryż-Roubaix, Giro d’Italia, a także mistrzostwo świata. Kolarzy na starcie przywitał deszcz i silny wiatr. W tym okresie trasa wyglądała zupełnie inaczej niż w dzisiejszych czasach. Na początku utworzyła się ponad 20-osobowa grupka, która kręcąc bardzo mocno dojechała do położonego w pierwszej części trasy Kwaremontu. Na podjeździe zaatakował „Kanibal”, rwąc grupę na strzępy. Belg przez następne 60 kilometrów jechał na przedzie, wykonując największą część pracy.

70 kilometrów przed metą trasa robiła kółko i wracała do Gandawy. Na znajdującym się w tym punkcie Kapelmuurze Merckx urwał rywali i znalazł się na przedzie sam. Albo prawie sam, bo nie można było pominąć obecności silnego wiatru, dmuchającego w twarz. Sytuacją zaniepokojony był dyrektor ekipy Belga – Guillaume Driessens – który podjechał do podopiecznego i zwymyślał go: – Oszalałeś? Zdechniesz na tym wietrze, zaczekaj na grupę! W odpowiedzi usłyszał tylko: – Idź do diabła!

Merckx wrzucił kolejny bieg i podjął wyzwanie walki z wiatrem. Rywale zobaczyli go dopiero na mecie – Belg wjechał na nią z przewagą ponad pięciu minut nad drugim Felice Gimondim i ponad ośmiu nad peletonem.

Zobacz też: Łukasz Gadzała - Wspaniałe stulecie
fot. ASO/B.Bade

fot. ASO/B.Bade

Ciekawostki:

Edwig van Hooydonck wygrał wyścig dwukrotnie (1989, 1991) i zyskał dzięki temu przydomek "Eddy Bosberg". Belg dwa razy wycinał rywalom ten sam numer – kiedy w końcówce wszyscy padali ze zmęczenia, on przystępował do miażdżącego ataku na Bosbergu. Na skok w tym momencie żaden z przeciwników nie potrafił znaleźć odpowiedzi.

W 1987 roku doszło z kolei do wypadku, który przyćmił walkę o zwycięstwo. Zmagający się z Koppenbergiem Jesper Skibby upadł. Tuż za nim jechał samochód dyrektora wyścigu, który chciał zmieścić się obok leżącego na wąskiej brukowanej drodze. Auto najechało na rower, o mało nie miażdżąc nogi Duńczyka. Incydent ten sprawił, że wzniesienie wykluczono z programu. Koppenberg powrócił po renowacjach w 2002 roku, ale w 2007 ponownie wypadł z trasy. Na stałe został przywrócony w 2008 roku.

Najszybsza edycja to rok 2001 roku. Gianluca Bortolami przejechał trasę ze średnią prędkością 43,6 km/h, co specjalnie nie dziwi, gdyż w owych czasach peleton napędzały ciemne siły mocy.

Zobacz też: Wolfgang Brylla - Flandryjskie opowiastki

O „Flandrii” powiedzieli:

Fanem bruków zdecydowanie nie był Bernard Hinault. Francuz w wywiadach często klął na czym świat stoi i niezbyt elegancko wyrażał się na temat trudności imprez z brukowanymi odcinkami w programie. Na flandryjskich drogach nie wygrał nigdy, a jego najlepszy wynik to 11. miejsce w 1978 roku.

Powiedziałem organizatorom, że to nie jest wyścig, a manewry wojskowe. Ciężko wyjaśnić co znaczy dla ścigającego się kolarza Koppenberg. To nie wyścig, to loteria. Pierwszych pięciu, sześciu ma szansę, reszta odpada albo wdrapuje się jak tylko umie. Za jakie grzechy wysyłają nas teraz do piekła?!

Podobnego zdania jest Sean Kelly, aczkolwiek Irlandczyk ma nieco lepsze wspomnienia z imprezy – trzykrotnie przyjeżdżał tu drugi (1984, 1986, 1987):

Kiedy teraz wspominam Flandrię, czuję nostalgię, ale z punktu widzenia rywalizacji, to jest najstraszniejszy wyścig w jakim można jechać, jednocześnie jeden z najwspanialszych, jakie można wygrać.

Z archiwum „Szosy”

1999    Peter van Petegem       Frank Vanderbroucke     Johan Museeuw
2000    Andrei Tchmil           Dario Pieri             Romans Vainsteins
2001    Gianluca Bortolami      Eric Dekker             Denis Zanette
2002    Andrea Tafi             Johan Museeuw           Peter van Petegem
2003    Peter van Petegem       Frank Vanderbroucke     Stuart O'Grady
2004    Steffen Wesemann        Leif Hoste              Dave Bruylandt
2005    Tom Boonen              Andreas Klier           Peter van Petegem
2006    Tom Boonen              Leif Hoste              George Hincapie
2007    Alessandro Ballan       Leif Hoste              Luca Paolini
2008    Stijn Devolder          Nick Nuyens             Juan Antonio Flecha
2009    Stijn Devolder          Heinrich Haussler       Philippe Gilbert
2010    Fabian Cancellara       Tom Boonen              Philippe Gilbert
2011    Nick Nuyens             Sylvain Chavanel        Fabian Cancellara
2012    Tom Boonen              Filippo Pozzato         Alessandro Ballan
2013    Fabian Cancellara       Peter Sagan             Jurgen Roelandts
2014    Fabian Cancellara       Greg Van Avermaet       Sep Vanmarcke
2015    Alexander Kristoff      Niki Terpstra           Greg van Avermaet

Pogoda

Prognozy przewidują dla Flandrii niedzielny piękny dzień. Słońce z niewielkim zachmurzeniem i temperatura w okolicach 20 stopni.

Transmisja

Relację na żywo przeprowadzi Eurosport 1. Start o godzinie 14:00.

Obraz "live" z wyścigu pań z komentarzem w języku angielskim zapowiadany jest na godzinę 13:45 i pokazywany będzie na całym świecie pod tym linkiem. Przed mikrofonem Rochelle Gilmore i Jose Been.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: