Mediolan-San Remo 2016: Arnaud Demare oszukał?

Francuski 24-latek odniósł efektowne zwycięstwo na mecie „La Classicissima”, ale do postawy fair play chyba mu daleko.

Przynajmniej tak twierdzą Matteo Tosatto (Tinkoff) i Eros Capecchi (Astana).

Arnaud Demare był jednym z zawodników zamieszanych w kraksę, która wydarzyła się na początku Cipressy. Wyścig po tym incydencie przegrał m. in. Michael Matthews (Orica), natomiast sprinter FDJ odrobił stratę do mknącej czołówki.

Przed Cipressą Demare zatrzymał się, by później wyprzedzić nas na podjeździe z podwójną prędkością. Nie widziałem czy trzymał się bidonu, czy okna swojego samochodu. W finale pokazał moc, ale bez „trzymanki” nie byłoby sprintu. Nigdy nie spotkałem się z taką bezczelnością. Nie tylko ja to widziałem

- rzuca światło na sprawę Tosatto, cytowany przez „La Gazzetta dello Sport”.

Słowa włoskiego weterana potwierdził Capecchi.

Demare przemknął obok nas z prędkością 80 km na godzinę. Coś nieprawdopodobnego. Widziałem wszystko bardzo dobrze. Trzymał się prawej strony samochodu. Wstyd.

Sprawa raczej nie będzie miała ciągu dalszego, ponieważ sędziowie nie zauważyli złamania przepisów, brak również obrazu wideo, który mógłby potwierdzić słowa włoskich zawodników.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: