Tiesj Benoot czyli nowy Boonen?

Tiesj Benoot

Ma zaledwie 22 lata, od zeszłego sezonu jeździ dla zespołu Lotto-Soudal. I już co niektórzy widzą w Tiesj Benoot drugiego Toma Boonena.

Rok temu w swoim debiucie w Ronde van Vlaanderen od razu uplasował się na piątej pozycji, w kanadyjskim neo-klasyku GP de Montreal powtórzył ten rezultat, a w generalce Baloise Belgium Tour wylądował na drugiej lokacie. W sobotę mierzący 1,90 cm Belg był trzeci w Omloop Het Nieuwsblad.

Co pokazuje, że dobrze przepracowałem zimę. Byłem w formie w Mallorca-Challenge i Volta ao Algarve, jednak pierwszym ważnym testem był dla mnie Omloop

– powiedział Benoot, który pochodzi z Gandawy, gdzie pierwszy wiosenny klasyk sezonu się rozpoczął oraz zakończył.

Można było przypuszczać, że o wyścigu zadecyduje Taaienberg. Kiedy atakują Greg Van Avermaet (BMC Racing) czy Peter Sagan (Tinkoff), nie możesz czekać, musisz za nimi pojechać. Co prawda do mety było jeszcze kilka ładnych kilometrów, ale z przodu nikogo z Etixx-Quick Step

– dodał Benoot, który zastanawiał się jeszcze, czy czasem nie spróbować odjechać czołówce.

Ale to nie miało sensu. Ostatni sektor brukowy był 20 km przed kreską, wiał silny wiatr w twarz. Nie było łatwo. Jednak zdawałem sobie sprawę z tego, że pojedynek sprinterski z moimi rywalami będzie bardzo ciężki

– stwierdził Benoot.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: