"The Sweat of the Gods" - recenzja

Co było motorem pchającym kolarstwo naprzód od początków istnienia sportu: rywalizacja, pieniądze, doping, a może media i sponsorzy? Benjo Maso mierzy się z tym pytaniem w "The Sweat of the Gods" - "Pocie bogów".

Legendy i mity są nieodłączną częścią kolarstwa i towarzyszą mu od pierwszego wyścigu w XIX wieku. Cała kolarska kultura i tradycja opiera się nie na nudnych tabelach z wynikami, ale na niesamowitych mitach o wielkich kolarzach i ich jeszcze większych osiągnięciach. Jednak skąd wzięły się mity wiecznie drugiego Poulidora czy oddanego pomocnika René Vieto? Książkę otwiera cytat :

Najważniejszą inspiracją dla każdego dziennikarza sportowego powinien być Homer: poeta, który wiedział jak przekuć walkę pomiędzy dwoma gangami rabusiów o kobietę w nieśmiertelną epopeję

Będący profesorem socjologii Benjo Maso rozprawia się z legendami i podaje przyczynę ich powstania. To media, przede wszystkim prasa, i sponsorzy pchali kolarstwo w stronę mitologii. W erze bez transmisji telewizyjnych jedynym źródłem wiedzy o przebiegu wyścigu były reportaże prasowe. Im lepsze i bardziej szokujące, tym bardziej rosła sprzedaż. Dodajmy do tego fakt, że wielu dziennikarzy nawet nie było w stanie śledzić przebiegu rywalizacji i otrzymamy środowisko, które wręcz zachęca do pójścia w ślady autora Iliady. Sponsorzy i zawodnicy również byli zachwyceni takim obrotem spraw. Jedna z legend mówi, że na swoich porażkach Poulidor zbił większy majątek niż Ancquetil...

Maso opisuje związki kolarstwa ze sponsorami i mediami od samego początku powstania sportu aż do czasów współczesnych. Wzajemne wpływy sportu i mediów stanowią główny nurt w książce. Jako socjolog oferuje kompletnie nowe, szersze, spojrzenie na sport, który wydaje się że znamy od podszewki. Te same zabiegi, które stosowali pierwsi kolarscy dziennikarze znajdują dzisiaj odbicie w relacjach telewizyjnych i radiowych, a zawodnicy nadal czerpią garściami z pomysłów na znalezienie swojej niszy w peletonie od starszych kolegów.

Maso obok swojej naukowej kariery socjologa jest również kibicem kolarstwa, co sprawia że duch sportu jest obecny na wszystkich kartach książki. Wybrane przykłady i relacja z jednej strony przekazują historię kolejnych kolarskich epok, z drugiej odkrywają ich drugie dno. Lekko i zgrabnie napisany "Pot bogów" jest książką, którą zdecydowanie warto przeczytać.

Liczba stron: 165
Język: angielski, holenderski
Wydawca: Mousehold Press
Rok Wydania: 2003 (wydanie holenderskie), 2005 (wydanie angielskie)
Format: miękka

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: