MŚ Richmond 2015: Niki Terpstra: "nie gramy tutaj w PlayStation"

Holendrzy wygrali ranking narodowy mistrzostw świata w Richmond, ale we wspólnym mężczyzn znowu nie zdobyli medalu. Czekają na niego od 1997 roku, kiedy w San Sebastian Leon Van Bon wywalczył brąz.

Reprezentacja tulipanów bardzo aktywnie pojechała w niedzielę, była widoczna. Dzięki jej pracy w pościgu złapano pierwszą ucieczkę dnia z Benem Kingiem oraz Jesse Sergentem. W finale szczęścia szukał Tom Dumoulin, który ostatecznie zajął 11. miejsce. Dwie lokaty niżej uplasował się Niki Terpstra.

Chcieliśmy osiągnąć lepszy rezultat, ale przynajmniej możemy się cieszyć z tego, że pojechaliśmy dobry wyścig. Jako drużyna byliśmy naprawdę mocni. Czy za szybko połknęliśmy ucieczkę? Nie, to był dobry moment. Nie gramy przecież tutaj w PlayStation

– powiedział Terpstra, który atakował na ostatnim podjeździe Libby Hill po tym, jak kolejny odjazd z Bauke Mollemą i Michałem Kwiatkowski został skasowany.

Zaatakowałem, lecz czołówka od razu zareagowała. Potem poszła kontra. Przylecieliśmy tutaj bez sprintera, musieliśmy więc uprzykrzyć życie sprinterom z innych drużyn. Mieliśmy dobry plan. Zabrakło nagrody

– dodał zawodnik Etixx-Quick Step.

fot. B.Bade

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: