MŚ Richmond 2015: przez rower Linda Villumsen prawie straciła pracę

W 2011 i 2013 roku Linda Villumsen na mistrzostwach świata w czasówkach zajmowała drugie miejsce. Aż przyszło Richmond i upragnione złoto. Ale czy zastanawialiście się dlaczego, 30-latka po tęczę pojechała na rowerze no-name?

Nowozelandka pedałowała na rowerze z czarną ramą – bez nazwy, bez nazwy sponsora. Nie był to Wilier, który na co dzień zaopatrza jej drużynę UnitedHealthcare, co bardzo zdenerwowało szefa grupy Mike’a Tamayo.

Tamayo początkowo myślał nawet o tym, by Villumsen z tego powodu nawet zwolnić. Podobno związek kolarski Nowej Zelandii w ostatniej chwili zdecydował się wysłać Villumsen na rowerze z mniejszą ramą, której Wilier po prostu nie posiada w swoim asortymencie. Maszyna przypominała nieco Treka.

Najgorsze w tym wszystkim, że o całej sprawie dowiedzieliśmy się za pięć 12 i nie było czasu, by powiadomić naszych sponsorów

– tłumaczył Tamayo, który ostatecznie nie wyrzuci rodowitej Dunki z drużyny, ale z pewnością da jej finansową karę.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: