Vuelta a Espana 2015: wypowiedzi po 17. etapie

Dwa w jednym. Tom Dumoulin niemalże planowo wygrał ważną czasówkę Vuelta a Espana wokół Burgos powracając w ten sposób na fotel lidera hiszpańskiego wyścigu.

Vuelta się jeszcze nie zakończyła, poczekajmy. Ale nie oszukuję, że jestem bardzo szczęśliwy z osiągniętego dzisiaj wyniku. Czasówka poszła po mojej myśli. Ostatnio nie pochodziłem do misji czerwona koszulka jakoś specjalnie. Brałem to, co mi dawano. Jednak teraz sprawa zaczyna się robić poważna. Muszę uważać na Fabio Aru (Astana), na pewno na podium będzie chciał powrócić Rafał Majka (Tinkoff Saxo), a i Joaquim Rodriguez (Katusha) nie jest zadowolony z rozwojem całej sytuacji

– mówił Holender ścigający się dla Giant-Alpecin.

Dumoulin wyprzedził o ponad minutę Maciej Bodnara (Tinkoff Saxo). Polak, który podczas Tour de Pologne odniósł swoje pierwsze etapowe zwycięstwo w WorldTourze, okazał się lepszy od Alejandro Valverde (Movistar). Hiszpan z kolei zademonstrował dzisiaj bardzo silną końcówkę.

Zdecydowanie fajniej by było wygrać, ale jestem usatysfakcjonowany ze swojej jazdy

- napisał "Bodi" na swoim facebook'u.

Aru zagryzł zęby i próbował nie stracić na 17. etapie zbyt dużo czasu do Dumoulina. Sztuka ta zresztą mu się udała. Włoch zajął 10. miejsce, w generalce traci trzy sekundy.

Przed nami jeszcze cztery etapy, różnice czasowe nie są duże. Będę atakował

– zapowiedział Aru.

Majka wypadł z pierwszej trójki w klasyfikacji generalnej, ale Polak nie daje jeszcze za wygraną.

Dałem z siebie wszystko, nie mogę mieć do siebie pretensji, że mogłem pojechać mocniej. Myślę, że nie mogłem. Nadal moim celem pozostaje walka o podium klasyfikacji generalnej, nie wywieszam jeszcze białej flagi! Gratulacje dla Maćka Bodnara – wczoraj założyłem się z nim kto pojedzie szybciej, ja czy on. Teraz już wiemy

– poinformował na rafal-majka.pl.

Na pozycji Rafy znajduje się aktualnie Rodriguez. „Purito” nie ukrywał, że nie tego się spodziewał po środowym odcinku.

Aru i Dumoulin pojechali świetnie, co mnie w przypadku Aru lekko zaskoczyło Miałem nadzieję, że i ja pokażę coś lepszego, ale stało się inaczej, bo to była czasówka trochę  pode mnie. Jednak mi nie wyszło. Wydaje mi się, że na płaskim byłem szybszy niż pod górę... Jestem aktualnie bardziej rozczarowany niż w 2012 roku, kiedy przegrałem Vueltę w ostatnim tygodniu na rzecz Alberto Contadora. Vuelta się jeszcze nie skończyła, a dla mnie zakończyć się może różnie: zwycięstwem czy utratą podium

– mówił doświadczony Hiszpan.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: