Tour de Pologne 2015: góry zmieniły wszystko

Bart De Clercq (Lotto Soudal) był bohaterem 5. etapu Tour de Pologne z Nowego Sącza do Zakopanego. Najlepszy z Polaków Tomasz Marczyński (Reprezentacja Polski) był dziś szesnasty, a w klasyfikacji generalnej zajmuje 21. miejsce.

28-letni Belg zaatakował na kilka kilometrów przed metą i nie tylko stanął na najwyższym stopniu podium, ale również został liderem klasyfikacji generalnej.

To był trudny, długi etap z dużą liczbą wzniesień. Końcówka wyglądała nerwowo. Było kilka ataków, ale nikomu się nie powiodło. Potem spróbowałem ja i mi się udało. Dość szybko zyskałem przewagę i wiedziałem, że muszę dać z siebie na sto procent do samej mety. Na końcu była długa prosta lekko w górę. Wiedziałem, że będzie ciężko, ale się udało. Pojawiła się nadzieja na dobre miejsce w całym wyścigu, ale na razie cieszę się z tego zwycięstwa

- powiedział Bart De Clercq.

Polska husaria nie dała rady, najdłużej czoła stawiał Tomasz Marczyński reprezentujący na co dzień turecką grupę Torku, ale 2 minuty straty do najlepszych przekreśliły nadzieję na top 10 wyścigu.

Na samym końcu trochę mi zabrakło. To dlatego, że nie było mnie od początku w tej grupie, musiałem do niej doskakiwać i straciłem trochę sił. Szkoda, że musiałem nadrabiać, bo generalnie czuję się nieźle. Zmiana trasy tego etapu spowodowała, że stał się on bardzo selektywny. Wiedziałem, że na metę przyjedzie bardzo mała grupa i tak się stało. Wszyscy są zmęczeni, ale jutro będziemy walczyć

- zapewnił popularny "Maniek".

inf. prasowa / fot. Adam Jastrzebowski / Foto Olimpik

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: